Kolejny cud Platformy. Poseł PO przegrał wybory, a dzięki Tuskowi rządzi już trzy lata

  

W Oświęcimiu, w 2010 roku wyborcy odrzucili kandydaturę Janusza Chwieruta na prezydenta. Mimo to, z nadania Donalda Tuska, ten polityk Platformy Obywatelskiej rządzić będzie miastem do najbliższych wyborów samorządowych.

Janusz Chwierut już od 3,5 lat pełni funkcję prezydenta Oświęcimia i to mimo że przegrał wybory. Taki cud wyborczy zapewnił mu sam premier. Jak to możliwe? Dzięki zmianom wprowadzonym przez partię Chwieruta.

Zwycięzca w wyborach z 2010 roku Jacek Grosser dostał zawału odrazu po elekcji i niezdążył nie złożył ślubowania. Po wypadku na fotelu nowowybranego prezydneta zasiadłjego  poprzednik - Janusz Marszałek. Nie spodobało się to PO, więc jej posłowie wystąpili z inicjatywą ustawodawczą. Zmieniono prawo nowelizując ustawę o samorządzie gminnym, dzięki temu możliwe było obsadzenie tej funkcji przez kandydata wskazanego przez szefa polskiego rządu. Po przegłosowaniu projektu premier Donald Tusk powierzył pełnienie funkcji prezydenta Oświęcimia Januszowi Chwierutowi. Antydemokratyczność tej decyzji przypomina lokalny portal oswiecimskie24.pl.

- Wielu wówczas podkreślało, że sytuacja, gdy miastem rządzi człowiek, którego wyborcy odprawili z kwitkiem, a zatem bez mandatu społecznego, narusza elementarne zasady demokracji. Mówiono o „casusie oświęcimskim” i luce prawnej - pisze portal oświęcimski.

Chwierut w założeniu miał rządzić miastem do czasu powrotu do zdrowia Jacka Grossera, a konkretnie orzeczenia ZUS ws. zdrowia wygranego kandydata. - Rada Miasta Oświęcim otrzymała ostatnio orzeczenie lekarza orzecznika ZUS dotyczące stanu zdrowia Jacka Grossera. Z orzeczenia wynika, iż Jacek Grosser jest trwale, całkowicie niezdolny do pracy oraz niezdolny do samodzielnej egzystencji do 2016 roku - poinformował kilka dni temu portal oświecimskie24.pl. W związku z tym Rada Miasta Oświęcim po ponad trzech latach formalnie wygasiła mandat prezydenta Jacka Grossera. Funkcję prezydenta miasta nadal pełni Janusz Chwierut i do jesiennych wyborów samorządowych to kandydat Tuska nadal będzie sprawował władzę w Oświęcimiu.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Wicepremier tłumaczy założenia samorządu dziennikarskiego. „Nie będzie ograniczać, a wspierać”

/ Jan Sroda/Gazeta Polska

  

Wicepremier i minister kultury Piotr Gliński skomentował propozycje zawarte w programie PiS dotyczące samorządu dziennikarskiego. - Nie będzie ograniczać zasady otwartości zawodu dziennikarza, miałby on jedynie wspierać środowisko w realizowaniu jego podstawowej misji, tj. kontroli władzy i umacnianiu demokracji - wyjaśnił.

PiS opublikował w sobotę na swojej stronie internetowej program wyborczy pod tytułem "Polski model państwa dobrobytu". Ponad 200-stronnicowy dokument podzielony jest na rozdziały poświęcone m.in. polityce społecznej i ochronie zdrowia, edukacji, ochronie środowiska oraz polityce zagranicznej.

Punkt w programie PiS dotyczący samorządu dziennikarskiego wskazuje, że "ze względu na odpowiedzialność i szczególne zaufanie, jakim cieszy się profesja dziennikarza, należałoby również stworzyć zupełnie odrębną ustawę regulującą status zawodu (ustawa o statusie zawodowym dziennikarza)".

Jak podkreślono, "wprowadzałaby ona rozwiązania podobne do tych, jakie mają inne zawody zaufania publicznego, np. prawnicy lub lekarze".

"Głównym celem zmiany powinno być utworzenie samorządu, który dbałby o standardy etyczne i zawodowe, dokonywał samoregulacji oraz odpowiadał za proces kształtowania adeptów dziennikarstwa. Możliwe byłoby wtedy zlikwidowanie art. 212 kk, bo powstałaby gwarancja nienadużywania mechanizmów medialnych w sposób nieetyczny. Ustawa ta nie będzie jednak w żadnym stopniu ograniczać zasady otwartości zawodu dziennikarza"

– podkreślono.

"Samorząd dziennikarski to był jeden z postulatów środowiska kierowany do Prawa i Sprawiedliwości jeszcze przed poprzednimi zwycięskimi wyborami. Mówiliśmy o tym także na konwencji programowej cztery lata temu. Koncepcję takiego samorządu można dopracowywać wyłącznie ze środowiskiem dziennikarskim i tylko w takich ramach, jakie są dla niego akceptowalne, gdyż to właśnie media są ostoja demokracji"

- tak Gliński odniósł się do projektu.

"W mojej ocenie, zawód dziennikarza powinien pozostać na zawsze otwarty i taki zapis jest w naszym programie: Ta propozycja nie będzie jednak w żadnym stopniu ograniczać zasady otwartości zawodu dziennikarza. Samorząd miałby jedynie wspierać środowisko w realizowaniu jego podstawowej misji, tj. kontroli władzy i umacnianiu demokracji"

- dodał wicepremier.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl