Marcin G., b. członek PO i b. asystent posła tej partii Witolda Pahla usłyszał wyrok skazujący w sprawie fałszowania deklaracji członkowskich w gorzowskiej Platformie Obywatelskiej. Sąd skazał Marcina G. na 6 tys. zł grzywny.

Afera wybuchła gdy wyszło na jaw, że w 2009 r. do gorzowskiej PO zapisano 44 osoby bez ich wiedzy. Fałszowano w tym celu deklaracje członkowskie. Prokuratorzy jak dotąd znaleźli dowody na 44 takich przypadków. Po ujawnieniu tych faktów w 2011 r. rozwiązano lokalne struktury partii, a wkrótce po tym powołano nowe władze.
 
O całej sprawie zrobiło się głośno, gdy na policję zaczęły zgłaszać się osoby, które twierdziły, że bez ich wiedzy zapisano je do Platformy Obywatelskiej. Jedna z mieszkanek Gorzowa otrzymała pismo z PO informujące o wykreśleniu jej z partyjnych struktur za niepłacenie składek członkowskich. Nie byłoby w tym pewnie nic dziwnego, gdyby nie fakt, że kobieta nigdy się do Platformy nie zapisywała.
 
Śledztwo prowadzone początkowo w gorzowskiej prokuraturze przejęła następnie prokuratura rejonowa Szczecin-Śródmieście. W śledztwie przesłuchano kilkuset świadków.
 
Jak pisaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl zarzuty w sprawie oprócz Marcina G. Usłyszeli także: była działaczka PO Katarzyna B. Oraz Jakub S., były doradca i asystent wojewody lubuskiego Marcina Jabłońskiego, a także trójka innych działaczy PO – Dorota N., Jan Z. i Mateusz G.