Ariadna na Naxos

  

Kiedy któraś z dwóch wielkich murzyńskich sopranistek, Jessye Norman albo Leontyne Price, śpiewa arię Ariadny „Es gibt ein Reich, wo alles rein ist” – „Jest takie królestwo, gdzie wszystko jest czyste” – z opery Richarda Straussa i Hugo von Hofmannsthala „Ariadne auf Naxos”, mały jeż, który spacerował po trawniku w naszym ogrodzie, zatrzymuje się i podnosi do góry swój wąski ryjek, wiewiórka, która skakała między gałęziami świerku, zastyga i wypuszcza z łapek długą szyszkę, a liście dwóch dębów i dziewięciu brzóz przestają się poruszać – nie chcąc swoim jesiennym szelestem zagłuszyć czystego krzyku, czystego jęku – sopranowego lamentu Ariadny. Nie wiem, nie potrafię tego ocenić, która z dwóch murzyńskich sopranistek śpiewa piękniej – i która z nich pojęła lepiej, o czym na skalistej plaży śpiewa kreteńska królewna. Sopran Jessye Norman jest mocniejszy i głębszy, ale w sopranie Leontyne Price, w jego głębi, jest ukryta jakaś siła tajemnicza, której nie sposób opisać, a której w sopranie Jessye Norman nie ma – „Es gibt ein Reich, wo alles rein ist” – krzyczy Ariadna głosem Leontyne i mój kręgosłup zaczyna dygotać – nie wiadomo, czy sopranowe ostrze, przebijając go, nie spowoduje w nim jakichś szkód nie do naprawienia. Zresztą wszystkie inne nagrania Leontyne Price, lepsze i gorsze, jej Verdi, jej Puccini, nawet „Porgy and Bess” Gershwina, działają na mnie – czy raczej na mój kręgosłup – podobnie. O czym śpiewa Ariadna porzucona przez Tezeusza na skalistym wybrzeżu wyspy Naxos? Ja uważam, że Strauss i Hofmannsthal zapisali w tej arii nie tylko rozdzierający smutek Ariadny – zapisali też rozdzierający smutek ludzi, którzy widzą konanie swojej cywilizacji i tęsknią za jej czystymi greckimi źródłami i za jej czystym greckim powietrzem. Źródłami, które zostały zamulone, i powietrzem, które zostało zatrute. Opera „Ariadne auf Naxos” w swojej ostatecznej wersji ukończona została bodajże w roku 1916. Byli więc już wtedy, w samym środku pierwszej wojny światowej, Europejczycy, którzy rozumieli (lub może tylko przeczuwali), że rozpoczyna się konanie europejskiej cywilizacji – zatrutej przez Niemców ich straszliwym iperytem. To jest słuszny powód do chwały poety i kompozytora, Hofmannsthala i Straussa. „Es gibt ein Reich, wo alles rein ist” – Ariadnę uniósł tam, w te czyste regiony, gdzie teraz rządzi śmierć, między greckie obłoki, Dionizos, który ujrzał ją płaczącą między nadmorskimi skałami. Ale my nigdy tam nie powrócimy.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

     
Źródło: Gazeta Polska

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

     
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts