​Ukradli rower komendanta. Policja postawiona na nogi

Komendantowi wrocławskiej policji ukradziono rower. Było to trzy miesiące temu, a roweru jak nie było tak nie ma.

aganaui/sxc.hu
Komendantowi wrocławskiej policji ukradziono rower. Było to trzy miesiące temu, a roweru jak nie było tak nie ma. Jednocześnie zaangażowanie w tą sprawę jest według tamtejszych funkcjonariuszy niewspółmierne do środków. - To podobno nie był jakiś bardzo cenny rower, zwykły rzęch za 300 złotych – powiedział lokalnej gazecie jeden z policjantów. Rzęch nie rzęch, ale według wrocławskich funkcjonariuszy wyznaczono za niego nawet nagrodę. Mowa o tysiącu złotych.

Nasuwa się myśl, czy wrocławska policja z taką samą zaciętością szuka każdej skradzionej rzeczy? Paweł Petrykowski - rzecznik dolnośląskiej policji - przekonuje, że poszukiwania "pojazdu" komendanta niczym się nie różnią od innych spraw. Są to według niego rutynowe działania i nie ma w tym nic nadzwyczajnego.

A co mówią policjanci? - Gdyby w sprawie każdego roweru były prowadzone takie rutynowe działania, to wykrywalibyśmy może nawet 90 procent sprawców – powiedział „Gazecie Wrocławskiej” funkcjonariusz z komendy wojewódzkiej.
 
Rower skradziono z piwnicy przypisanej do służbowego mieszkania komendanta. Według rzecznika policji bzdurą jest informacja, że wyznaczono za niego nagrodę. Funkcjonariusze mówią zupełnie co innego. W rozmowach pojawia się kwota tysiąca złotych. - Ja słyszałem, że komuś kazali miejski monitoring przeglądać w poszukiwaniu tego roweru. Mówiło się nawet o nagrodzie dla funkcjonariusza, który odzyska rower. Jak wysokiej? Jeden tysiąc złotych – przyznaje reporterowi policjant.
 
- Kiedy okazało się, że ktoś ukradł rower należący do komendanta wojewódzkiego, postawiono na równe nogi miejską policję. Zaalarmowano służby patrolowe komendy miejskiej i komisariatu Stare Miasto, na terenie którego doszło do włamania. Ściągnięto wywiadowców. Polecenie szukania roweru dostali policjanci służby kryminalnej – opisuje sytuację jeden z rozmówców gazety.
 
Rzecznik Petrykowski zapewnia, że wszystko co się dzieje w związku z tą sprawą, to „rutynowe czynności”. Faktycznie tak jest. Wszystkie działania bez problemu można podciągnąć pod czynności "rutynowe" - czytamy na gazetawroclawska.pl. Zastanawia tylko pojawienie się kryminalnych w tej sytuacji.
 
A oto główne zadania realizowane przez Wydział Wywiadowczo-Patrolowy (wszystko na stronie policji):

- zwalczanie: kradzieży pojazdów, włamań do pojazdów, rozbojów, napadów rozbójniczych, pobić, czynów chuligańskich, kradzieży  kieszonkowych;
- realizacja zabezpieczeń imprez masowych i uroczystości, wizyt VIP – zarówno z kraju jak i z zagranicy;
- prowadzenie działań o podwyższonym stopniu ryzyka: pościgowo blokadowych, zatrzymań sprawców szczególnie niebezpiecznych przestępstw.
 
Do oceny czytelnika zostawiamy zasadność użycia tej formacji w tym przypadku.

 

 


Źródło: niezalezna.pl,gazetawroclawska.pl,wwp.policja.waw.pl

mg
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo