Ciemność

  

Kiedy byłem małym chłopcem, bałem się ciemności. Wydaje mi się, że wtedy wszystkie dzieci, przynajmniej wszystkie znane mi dzieci, bały się ciemności. W mieszkaniu przy ul. Koszykowej pokoje były w amfiladzie i żeby dostać się do sypialni, trzeba było przejść przez ciemną jadalnię. Kręciłem się więc w kuchni, rozmawiałem z kucharką, pytałem o coś Gienię albo siedziałem w korytarzu oświetlonym przez światło padające z kuchni i czekałem, aż ktoś z dorosłych zdecyduje się pójść do sypialni i przeprowadzi mnie przez ciemność. Pojawia się tu od razu kilka pytań. Pierwsze jest, można powiedzieć, natury technicznej – dlaczego nie mogłem zapalić sobie światła w jadalni? Tego nie potrafię wytłumaczyć – mogło być tak, że w celu przekręcenia kontaktu (wtedy kontakty się przekręcało) trzeba było wejść w ciemność, mogło być i tak, że dzieciom nie było wolno dotykać się do elektryczności. Pytanie drugie jest poważniejsze – czego bałem się w ciemności? Tu odpowiedź jest dla mnie jasna – w ciemności bałem się czegoś, co jest w ciemności, a ponieważ jest w ciemności, to nie można go zobaczyć, a więc nie wiadomo, czym jest i do czego jest zdolne – bałem się więc nie-wiadomo-czego i straszne było właśnie to, że to coś jest nie-wiadomo-czym. Ponieważ kiedyś (dawno, dawno temu) było tak, że ciemności bały się nie tylko dzieci, lecz i cała ludzkość, tę odpowiedź można uogólnić – ludzkość bała się nie-wiadomo-czego. Teraz, kiedy już się nie boję ciemności, nadal uważam, że ukrywa się w niej nie-wiadomo-co. Może nie tyle uważam, ile wyraźnie to czuję – czuję, że tam coś jest – albo że być może. Jesienią, kiedy noce są jeszcze ciepłe, chętnie wychodzę późnym wieczorem lub nawet późną nocą, o pierwszej lub o drugiej w nocy, do ogrodu – po to, żeby coś wyrzucić na kompost, lub po to, żeby bez celu pospacerować w ciemności. Coś tam jest i szukając, w kompletnej ciemności, drogi między martwą jabłonką a siedmioma brzózkami, chciałbym się z tym czymś skontaktować – z tym czymś, czego w dzieciństwie panicznie się bałem. To prowadzi do ostatniego pytania – czym jest ciemność? Tu odpowiedź jest bardzo łatwa i od razu ją znajdujemy – ciemność jest wtedy, kiedy jest ciemno, albo kiedy gaśnie światło, albo kiedy jest noc. Ale to są odpowiedzi na pytanie, kiedy jest ciemność, a nie na pytanie, które pyta, czym jest ciemność. Wystarczy chwilę pomyśleć, aby zrozumieć, że na to pytanie nie ma odpowiedzi.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

     
Źródło: Gazeta Polska

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

     
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts