Prowokacja służb? Wyciekło kompromitujące nagranie pracownika polskiej ambasady

W internecie opublikowano nagranie prywatnej rozmowy dyplomaty z ambasady RP w Białorusi Pawła Jessy z działaczem opozycji białoruskiej.

niezalezna.pl
W internecie opublikowano nagranie prywatnej rozmowy dyplomaty z ambasady RP w Białorusi Pawła Jessy z działaczem opozycji białoruskiej. Pracownik polskiej ambasady mówi na nagraniu, że większość Polaków to idioci, Platforma Obywatelska to hultaje, a PiS - przygłupy. Spotkanie odbyło się w restauracji w Mińsku.

Na samym początku nagrania jego autorzy umieścili wstęp, opisujący bohatera rozmowy i jej treść (pisownia oryginalna):

Dyplomata z Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Białorusi Paweł Jessa spotkał się z działaczem opozycji białoruskiej w restauracji w Mińsku, gdzie skrytykował Polskę, jej polityków, demokrację, śledztwo w sprawie katastrofy prezydenckiego tupolewa pod Smoleńskiem, wyzywa obywateli Polski idiotami, peryfierję Polski koszmarem, partię rzadzącą «Platforma obywatelska» chultajami, oppozycyjną partię «Prawo i Sprawiedliwość» przygłupkami i wariatami. Tacy oto ludzie pracują w ambasadach, którym dobrze się żyje za granicą na koszt polskich podatnikow -- «durni» i «idiotow».
Nagranie to zrobili białoruscy opozycjoniści, ktorym Paweł Jessa obiecał spore pieniądze na ich «dzialalność rewolucyjną», a poznjej oszukał ich...


Na nagraniu dyplomata faktycznie mówi o Smoleńsku, krytykując m.in. ustalenia zespołu Antoniego Macierewicza. "44 proc. Polaków nie wie, komu ufać, czy komisji państwowej, czy komisji alternatywnej. Jeżeli normalny zdrowy człowiek posłucha komisję alternatywną, to zupełna bzdura, zupełne... pseudonaukowe bez żadnych dowodów... Na parówkach, na puszkach konserwó udowadniają takie rzeczy, jak samolot spadł... Makabra... kiedy zrobili taką perzentację, konferencję... to było po prostu otworzyć piwo, patrzeć i śmiać się."

Kto nagrał Jessę? Czy faktycznie byli to Białorusini, czy może jednak Polacy? Niewykluczone, że za opublikowaniem rozmowy mogą stać polskie lub białoruskie służby specjalne, a nagranie rozmowy to rezultat frakcyjnych porachunków.

Zapytaliśmy Pawła Jessę o nagranie. - Komentarz do filmu prześlę po pokazaniu go mojemu kierownictwu – odpowiedział niezalezna.pl dyplomata. 

A MSZ powiedział: - Paweł Jessa jest radcą wydziału politycznego Ambasady RP w Mińsku. Rozmowa miała charakter prywatny i została podsłuchana. Nie wykluczamy manipulacji treści rozmowy. W związku z tym wstrzymujemy się od komentowania sprawy oraz dalszych wypowiedzi na ten temat.

OBEJRZYJ NAGRANIE:


 

To nagranie sprawia wrażenie stylizowania na amatorstwo – mówił na antenie Telewizji Republika prof. Andrzej Zybertowicz. Jego zdaniem razi też „nieudolna polszczyzna tego zapisu”.

Z tego nagrania można wysnuć wnioski, że Polska przekazuje środki finansowe dla białoruskich opozycjonistów. To może być element rosyjskiej propagandy w związku z tematem, jakoby mogła również finansować np. działania kijowskiego Majdanu – diagnozował Zybertowicz.

Jednak zaznaczył też, że jeśli wykluczymy wariant prowokacji służb rosyjskich lub białoruskich, to „musimy przyjąć, że jest to odsłonięcie kulis prowadzenia polityki przez ludzi Sikorskiego”.

 

Źródło: niezalezna.pl

wg
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo