Bojkot rosyjskich produktów. "Warto zrobić wszystko, by nie nabijać kabzy reżimowi Putina"

W odpowiedzi na rosyjską agresję na Ukrainie warto wszelkimi możliwymi środkami zaprotestować przeciwko polityce Kremla rodem z zimnej wojny.

Nessa Gnatoush / CC /BY
W odpowiedzi na rosyjską agresję na Ukrainie warto wszelkimi możliwymi środkami zaprotestować przeciwko polityce Kremla rodem z zimnej wojny. „Codzienna” gorąco zachęca do bojkotu tych rosyjskich produktów, z których możemy łatwo sami zrezygnować jako konsumenci. O opinię w tej sprawie "GPC" poprosiła kilka znanych osób.

Leszek Długosz - aktor, literat, kompozytor, pianista
Po wczorajszej konferencji Władimira Putina siedziałem przez chwilę obezwładniony kompletnym rozmijaniem się ocen rosyjskiego prezydenta z rzeczywistością. Dociera do mnie być może aluzja pani Angeli Merkel, że ten człowiek rzeczywiście oderwał się od tego, na co patrzy. Byliśmy świadkami wielkiego upokorzenia dziennikarzy i reszty świata, kiedy Putin z wielką butą prezentował swój rosyjski punkt widzenia. On, jedyny słuszny, sprawiedliwy władca, broniący demokracji i dobra. Samodzierżawie i średniowiecze… Już dawno dokonałem wyboru i w miarę możliwości unikam zakupów rosyjskich produktów. Do takiego wyboru zachęcam i emocjonalnie oraz ideologicznie zdecydowanie się pod nim podpisuję.

Bronisław Wildstein - pisarz i publicysta
Dotychczasowe deklaracje świata zachodniego i Polski wobec agresji Rosji na Ukrainę nie przekładają się na żadne konkretne działania. Warto zatem samemu podjąć symboliczną aktywność. Bojkot towarów rosyjskich jest właśnie taką aktywnością o randze symbolu, ale przecież ważną. Pokazuje postawę Polaków i to, że jesteśmy po stronie Ukraińców, czyli ofiar, i przeciwko agresorom, czyli Rosjanom.

Darek Malejonek - kompozytor, gitarzysta i wokalista, Maleo Reggae Rockers, Panny Wyklęte
Chciałbym powiedzieć, że jesteśmy z naszymi braćmi Ukraińcami. Potępiamy wszelką przemoc i inwazję na Ukrainę. Wzywamy nasze władze, by robiły wszystko, aby zapobiec tragedii na Ukrainie, by zaczęły działać w tej sprawie bardzo mocno. Warto zrobić, co w naszej mocy, by nie nabijać kabzy reżimowi Putina. Nie tankuję na Łukoilu i staram się nie kupować rzeczy „made in ZSRS”, „made in Russia”. Myślę, że to dobry pomysł i zachęcam do niego.

Sławomir Cenckiewicz - historyk i publicysta
Najazd Rosji na Ukrainę powinien się spotkać ze zdecydowaną reakcją świata zachodniego. Jednak poza działaniem na poziomie czysto politycznym możliwe są także kroki podejmowane przez społeczeństwo obywatelskie. Takim oczywistym krokiem wydaje się bojkot rosyjskich produktów. O ile nie mamy wpływu na to, na czym gotujemy, o tyle nie musimy pić rosyjskiej wódki, jeść rosyjskiego kawioru czy tankować na rosyjskim Łukoilu. Bojkot tego ostatniego jest szczególnie istotny w wymiarze symbolicznym, ponieważ to właśnie sektor energetyczny jest sercem rosyjskiej polityki zarządzanej przez ludzi rodem z komunistycznych służb specjalnych.

 

 


Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Jakub Pilarek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo