Polacy uwięzieni w kredycie

Kredytobiorcy walutowi pozostaną w pułapce franka.

Marcin Krawczyk/SXC
Kredytobiorcy walutowi pozostaną w pułapce franka. Ani Ministerstwo Finansów, ani Komisja Nadzoru Finansowego nie widzą potrzeby udzielania im pomocy, co najwyżej w drodze indywidualnych upadłości. Chociaż – zdaniem tych instytucji – winę za boom kredytowy ponoszą banki, to jednak konsekwencje tej sytuacji poniosą frankowcy. Według bankowców ewentualna pomoc kredytobiorcom spowodowałaby destabilizację gospodarki - pisze "Gazeta Polska Codziennie".

Ministerstwo Finansów i Komisja Nadzoru Finansowego przekonywały w Senacie, że sytuacja frankowców nie jest wcale taka zła. Instytucje te wyliczyły, że koszty obsługi kredytów we frankach są o kilkanaście miliardów złotych niższe niż obsługa kredytów w złotych. O nie najgorszej sytuacji kredytobiorców ma świadczyć także to, że poziom niespłacanych w terminie kredytów wynosi zaledwie 2,9 proc. wszystkich pożyczek udzielonych na zakup mieszkania. Jakakolwiek pomoc byłaby możliwa jedynie na zasadzie upadłości konsumenckiej, tyle tylko, że trzeba na nowo napisać ustawę, bo obecna nie spełnia swojego zadania.

Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Andrzej Jakubiak przyznał, że wiele osób popadło w pułapkę kredytu walutowego, bowiem po spadkach cen metra kwadratowego lokum wartość ich mieszkań jest często niższa niż wysokość kredytu udzielonego na ich pozyskanie po przeliczeniu na złote. Gdyby więc chcieli wycofać się z inwestycji, sprzedając mieszkanie, to kwota uzyskana z jego sprzedaży, mimo wielu lat spłaty zadłużenia, nie pokryłaby obecnej wartości kredytu. W takiej samej sytuacji są kredytobiorcy złotowi, którzy kupowali mieszkania w okresie górki cenowej, zaciągając kredyt na 100–120 proc. wartości nieruchomości – twierdzi Jakubiak. O pomocy w spłacie zadłużenia walutowego nie ma jednak mowy, bo choć – jak sam przyznał – problem dotyczy ułamkowej części społeczeństwa, to jednak, jak wynika z przekazanych danych, działanie takie jest w stanie zdestabilizować nie tylko system finansowy w Polsce, ale także całą gospodarkę. Gdyby na koniec czerwca przeprowadzić operację przewalutowania kredytów po kursie z dnia podpisania umowy kredytowej, to strata sektora bankowego wyniosłaby 44 mld zł wobec 8 mld zł zysków tego sektora przed przewalutowaniem. Aby utrzymać bezpieczeństwo sektora finansowego i uchronić niektóre banki przed bankructwem, trzeba by dokapitalizować banki kwotą od 13 mld zł do nawet 24 mld zł, żeby utrzymać ich wskaźniki bezpieczeństwa wypłacalności na wymaganym poziomie. Ponadto przewalutowanie byłoby ciosem także w banki z polskim kapitałem, w tym w PKO BP.

Cały tekst w weekendowej "Gazecie Polskiej Codziennie"
 

Kupujcie elektroniczną prenumeratę „Codziennej” „Nowego Państwa” i „Gazety Polskiej”! Pozwoli to nam uniknąć restrykcji ze strony kolporterów.

 

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Dorota Skrobisz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo