- Płyta jest jednym z kluczowych elementów inicjatywy patriotycznej „Burza 2014”. Jej głównym celem jest promowanie historii najnowszej oraz pielęgnowanie pamięci o jej bohaterach - mówi krakowski raper Tadeusz Polkowski w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie".

Płyta „Niewygodna prawda 2/Burza 2014” jest elementem szerszej akcji: „Burza 2014”. Czym jest ta akcja? Czy 1 marca będzie jej kulminacyjnym punktem?

Dopiero się rozgrzewamy, wydarzeń wokół 1 marca będzie wiele, ale 2014 to rok wielkich rocznic i cała akcja rozwijać się będzie w kolejnych miesiącach. Płyta jest jednym z kluczowych elementów tej inicjatywy patriotycznej. Jej głównym celem jest promowanie historii najnowszej oraz pielęgnowanie pamięci o jej bohaterach.

Czego można spodziewać się po „Burzy”?
W ramach „Burzy” odbyły się już i odbędą dziesiątki koncertów, spotkania ze świadkami historii, konferencje, wystawy, przeglądy i pokazy filmów. Akcji towarzyszy zbiórka pieniędzy dla kombatantów na Kresach Wschodnich oraz na wszelkie formy upamiętniania historii. Prócz tego w ramach projektu wydajemy kilka książek, audiobooki, płyty muzyczne i nie tylko. Myślę, że liczba wydarzeń sięgnie około pół tysiąca.

Powiedzmy zatem więcej o samej płycie. Komu poświęcone są utwory?
Jeden z utworów jest poświęcony Janowi Łożańskiemu „Orłowi z Budapesztu”, jednemu z kurierów Komendy Głównej ZWZ-AK. To bardzo barwna i wielowątkowa historia i postać. Kolejny bohater, o którym mówię, to Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”, dowódca „Inki”, którego szczątki niedawno udało się zidentyfikować wśród odnalezionych ciał na powązkowskiej Łączce.

Pojawiają się opinie, że w tematyce ograniczasz się do zbrodni komunizmu, pomijając zbrodnie niemieckie.
To nieprawda. W ramach „Burzy” powstają np. miniatury filmowe poświęcone zbrodniom niemieckim. Przecież choćby w wypadku utworów poświęconych Rotmistrzowi Pileckiemu zbrodnie niemieckie się przewijają. Na poprzedniej płycie był utwór „Na wschód od Warszawy”, śpiewałem w nim o Niemcach w kontekście Powstania Warszawskiego. Na nowej płycie obecny jest choćby Jan Łożański „Orzeł z Budapesztu”, który działał w okresie okupacji niemieckiej. Później trafił w ręce Józefa Różańskiego w więzieniu przy ul. Rakowieckiej. Podobnie w utworze o „Łupaszce”, gdzie pierwsza część poświęcona jest jego wojennym losom. Jednocześnie, nagrywając kilka utworów o podziemiu niepodległościowym, miałem dość ograniczone pole do wplatania informacji o niemieckich zbrodniach. Poza tym o zbrodniach Hitlera ludzie na ogół coś wiedzą. O powojennych losach Polski często nie wiedzą nic.

Za tydzień z „Gazetą Polską” nowa płyta rapera Tadka z Firmy „Niewygodna prawda 2” tylko za 6,90 zł
 

Kupujcie elektroniczną prenumeratę "Codziennej"! Pozwoli to nam uniknąć restrykcji ze strony kolporterów