Zagraża nam piramida finansowa

Zamiast końca kryzysu prawdopodobnie czeka nas w tym roku krach giełdowy na niespotykaną skalę. Może być on większy niż w latach trzydziestych XX w. – przestrzega prof.

Ryan Lawler (Wikipedia)
Zamiast końca kryzysu prawdopodobnie czeka nas w tym roku krach giełdowy na niespotykaną skalę. Może być on większy niż w latach trzydziestych XX w. – przestrzega prof. Krzysztof Rybiński, były wiceprezes Narodowego Banku Polskiego. Wszystko dlatego, że banki centralne i politycy drukują biliony dolarów i euro - pisze "Gazeta Polska Codziennie".

Od czterech lat największe banki centralne na świecie drukują pieniądze na dotychczas niespotykaną skalę – powiedział agencji Newseria Krzysztof Rybiński, były wiceprezes NBP, obecnie rektor Akademii Finansów i Biznesu Vistula. Pieniądze te nie trafiają jednak do realnej gospodarki i nie pomagają uruchamiać nowej produkcji czy tworzyć miejsc pracy. Dodrukowane dolary, euro, funty i jeny są wykorzystywane przez spekulantów jako tanie pożyczki bez oprocentowania, za które kupują oni akcje, podbijając w ten sposób ich ceny. Akcje te nie mają pokrycia w realnej gospodarce.

Główny ekonomista X-Trade Brokers Przemysław Kwiecień zwraca uwagę, że to pompowanie pieniądza napędza wzrost gospodarczy w sposób sztuczny. Wzrostu gospodarczego nie da się przecież wydrukować. – Jesteśmy świadkami bardzo ciekawego eksperymentu – konkluduje ekonomista. Ma jednak nadzieję, że ten rok będzie odejściem od polityki drukowania pieniądza.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".

 

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Dorota Skrobisz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo