- Widać bezwolność strony polskiej, która jest przerażona tym, co się dzieje. Może oczyma chorej wyobraźni widzi ten scenariusz w Polsce? Co będzie, jeśli ludzie wyjdą na ulice i trzeba będzie strzelać? Ten strach powoduje, że nieobecny jest minister Sikorski ani rząd polski w sprawie, która nas bezpośrednio dotyczy - mówi dla portalu niezalezna.pl prof. Andrzej Nowak.

Na Ukrainie są niestety ofiary śmiertelne. Czyj scenariusz polityczny jest tam obecnie realizowany?
 
Teraz realizowany jest putinowski Plan B. Plan A mu się nie powiódł, a polegał na spokojnym wchłonięciu Ukrainy i jednoczesnym przełknięciu przez UE kolejnego upokorzenia ze strony Rosji, która uzyskuje już nie częściową, ale formalną kontrolę nad największym krajem, leżącym na styku dawnego imperium rosyjskiego i obszaru Unii. To się nie powiodło na wskutek oporu społeczeństwa ukraińskiego.
 
Na czym polega Plan B?
On jest teraz realizowany i polega na całkowitym sparaliżowaniu Ukrainy; na wojnie domowej, nawet jeśli ona nie przybierze charakteru walk ciągłych i kolejnych ofiar na ulicach. Oby ich już nie było. Paraliż Ukrainy jest już niesłychanie trudny do uniknięcia.
 
Polała się krew i to przekreśla porozumienie?
Przelanie jej w konfrontacji dużej części społeczeństwa, która gromadzi się na Majdanie i w innych miejscach także w starciu z władzą, powoduje jakościowy skok i zmianę sytuacji. To już nie jest starcie, po którym można się spotkać przy jakimś okrągłym stole, jaki proponował im wcześniej Aleksander Kwaśniewski. Po przelaniu krwi w starciu opozycji i władzy szanse na demokratyczne wyjście z tej sytuacji nie ma chyba większych szans powodzenia. Są winni, którzy wydali rozkazy z zimną krwią.
 
Widzimy walki uliczne, ale i paraliż Ukrainy, wielką niewiadomą, co będzie dalej…
Paraliż powoduje, że Ukraina, nie jest w stanie podejmować partnerskich rozmów z UE, która również nic realnego z działań nie chce podjąć w stosunku do tego kraju.
 
Polska władza i dyplomacja umywają od tego ręce. Boją się zaangażować?
Widać bezwolność strony polskiej, która jest przerażona tym, co się dzieje. Może oczyma chorej wyobraźni widzi ten scenariusz w Polsce? Co będzie, jeśli ludzie wyjdą na ulice i trzeba będzie strzelać? Ten strach powoduje, że nieobecny jest minister Sikorski ani rząd polski w sprawie, która nas bezpośrednio dotyczy. Widać za to szwedzkiego ministra, który jest dziś właściwym twórcą wschodniej polityki. Nawet on nie przeważy generalnego marazmu polityki UE.
 
Co będzie dalej?

Ukraina będzie więc powoli wchłaniana w obszar polityki Putina. Planem jego nie jest jednak rozpad tego państwa. On chce mieć cały kraj. Rozpad na wschodnią i zachodnią Ukrainę byłby jego porażką. Rosja musi mieć kontrolę nad tym krajem, jeśli chce wchłaniać kolejne. Ten paraliż wewnętrzny Ukrainy działa na jej korzyść.