W liście skierowanym do Hansa-Dietricha Genschera, byłego niemieckiego ministra spraw wewnętrznych (w latach 1969-1974) oraz wicekanclerza i ministra spraw zagranicznych (w latach 1974-1992) przedstawiciele działających w Niemczech Klubów „Gazety Polskiej” zwracają się z prośbą o pomoc w odzyskaniu od Rosji wraku tupolewa.

- Zwracamy się do Pana z ogromną prośbą o pomoc w odzyskaniu od rządu Federacji Rosyjskiej wraku polskiego samolotu rządowego i czarnych skrzynek. Od czasu tragedii smoleńskiej ,w której zginął Pan Prezydent Lech Kaczyński z Małżonką i 94 Polaków w dniu 10 kwietnia 2010 roku władze FR bezprawnie przetrzymują polską własność – napisali w liście do wpływowego niemieckiego polityka i dyplomaty przedstawiciele Klubów „Gazety Polskiej”: Berlin -Brandenburg, Berlin2 oraz Hamburg Stadt.

Prośba o pomoc w odzyskaniu wraku Tu-154M nie bez powodu została skierowana właśnie do  Hansa-Dietricha Genschera. Zgodnie z doniesieniami medialnymi, to właśnie on pomógł w uwolnieniu Michaiła Chodorkowskiego  z rosyjskiego obozu karnego.

- Dzięki Pańskiemu wstawiennictwu prezydent Rosji Władimir Putin hojnie ułaskawił przed świętami Bożego Narodzenia skazane, osobistego jego wroga, który dziesięć lat przebywał w łagrze. Prosimy Pana Ministra, o wstawiennictwo do prezydenta Rosji, żeby ten zgodził się na zwrot wraku i czarnych skrzynek po prawie czteroletnim przetrzymywaniu przez władze FR prawowitemu właścicielowi. Jesteśmy przekonani, że dzięki Panu Polska może odzyskać najważniejsze dowody w postępowaniu wyjaśniającym przyczyny tej niewyobrażalnej w historii tragedii – czytamy w liście do Hansa-Dietricha Genschera.