TYLKO U NAS: Macierewicz pyta Prokuratora Generalnego o los próbek z foteli Tu-154M

Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. wyjaśnienia tragedii smoleńskiej, Antoni Macierewicz wystosował list otwarty do Prokuratora Generalnego, Andrzeja Seremeta.

Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska
Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. wyjaśnienia tragedii smoleńskiej, Antoni Macierewicz wystosował list otwarty do Prokuratora Generalnego, Andrzeja Seremeta. - Dotychczasowe stanowisko Prokuratury Wojskowej ws. obecności materiałów wybuchowych wzbudza wątpliwości i rodzi podejrzenia działania na szkodę śledztwa – pisze w liście Macierewicz.

Przedstawiamy pełną treść listu:
 
Szanowny Panie Prokuratorze Generalny,

Zwracam się do Pana w imieniu Zespołu Parlamentarnego badającego przyczyny tragedii smoleńskiej, w której zginęła elita Państwa Polskiego z Prezydentem Prof. Lechem Kaczyńskim, o podjęcie w trybie nadzoru wyjaśnienia kluczowej dla śledztwa smoleńskiego kwestii. Chodzi o obecność materiałów wybuchowych, które mogły spowodować eksplozję samolotu w powietrzu.

Dotychczasowe stanowisko Prokuratury Wojskowej w tej sprawie wzbudza wątpliwości i rodzi podejrzenia działania na szkodę śledztwa.

Równocześnie informuję, że Zespół Parlamentarny dysponuje materiałem dowodowym wskazującym, iż Prokuratura wprowadza w błąd Pana Prokuratora, organa Państwa a także opinię publiczną.  

W kwietniu br. Prokuratura Wojskowa w ramach „cząstkowego sprawozdania” oświadczyła, że na żadnej z kilkuset próbek przywiezionych w grudniu 2012 roku nie znaleziono materiałów wybuchowych. Jedynie na nielicznych zidentyfikowano ślady substancji, które wprawdzie mogły wchodzić w skład materiałów wybuchowych, ale stanowią także składnik  naturalnego wyposażenia samolotu Tu-154M.

Równocześnie Prokuratura stwierdziła, że badania nie objęły próbek z foteli pasażerskich Tu-154M, ponieważ ze względu na warunki pogodowe nie zdołano ich pobrać, i dlatego  już wkrótce w tym celu uda się do Rosji odrębna ekipa. Ekipa ta rzeczywiście wyjechała do Rosji w sierpniu br.  i - jak oświadczono - pobrała próbki z foteli, wózków barowych oraz pasów bezpieczeństwa.

Tymczasem w ramach niezależnych badań jesienią 2012 r. i jesienią 2013 r. producent urządzeń (detektorów) używanych przez prokuraturę w Smoleńsku dokonał analizy działania tych urządzeń w kontekście informacji Prokuratury. Stwierdzono:
- detektory zaprogramowane na wykrycie materiałów wybuchowych wykrywają ich obecność z dokładnością wykluczająca pomyłkę przy większej ilości próbek;
- w sytuacji wykrycia obecności materiałów wybuchowych na kilkuset próbkach, przy prawidłowym działaniu detektorów oraz urządzeń laboratoryjnych, jest niemożliwe, by na żadnej z nich materiał ten nie był faktycznie obecny;
- badania niezależne potwierdziły obecność materiałów wybuchowych na ubraniach przynajmniej dwóch ofiar oraz – w ramach odrębnych badań- na pasie bezpieczeństwa jednej z ofiar.
 
W tej sytuacji trzeba stwierdzić, że bez wyjaśnienia losów próbek pobranych jesienią 2012 roku z foteli samolotu Tu-154M powracać będą podejrzenia matactwa ze strony Prokuratury.

Zespół Parlamentarny dysponuje relacją członka zespołu, który w ramach prac CLK jesienią 2012 r.,  badał wrak samolotu. Wynika z tej relacji, że mamy do czynienia z prawdopodobieństwem podmienienia próbek z foteli, na których wówczas stwierdzono obecność materiałów wybuchowych. Jest kwestią fundamentalną ustalenie, czy próbki te pobrane i opisane - jak relacjonuje świadek wydarzeń - zostały do Polski przysłane i jakie były ich losy. Trzeba też zbadać inną hipotezę: próbki dotarły do Polski, zostały przebadane lecz wyniki analiz zostały ukryte i dlatego podjęto decyzję pobrania nowych.

Istotny fragment zapisu tej relacji mówiącej o zidentyfikowaniu śladów materiałów wybuchowych brzmi następująco: „...my mamy dokumentację fotograficzną tego, co świeciło, zdjęcia mamy przywiezione do Polski i mamy dokumentację w sensie notatek, jakie elementy i gdzie. Natomiast z elementów samolotu, mamy wymazy, mamy też opisane wymazy, sprzed pobrania próbki, w czasie pobrania i ...mamy swoje notatki, oczywiście to jest w protokole. Po to przywieźliśmy. Może to jest faktycznie... żeby.... jeżeli coś się stanie...

Na sześćdziesięciu elementach od foteli. Bo to nie jest, tam nie ma całych fotelów.(…) wszystkie elementy foteli były zapakowane do worków foliowych po to żeby się te worki nagrzały, bo te urządzenia ...i NO2 (rodzaj detektora - AM), działają na zasadzie oparów, każdy ...i następnie te worki rozszczelnialiśmy i wkładaliśmy urządzenie, jedno urządzenie weryfikujące  i jeżeli to urządzenie dawało sygnał to wkładaliśmy urządzenie bardziej dokładne. Na sześćdziesiąt worków, jest tam ich sześćdziesiąt parę.(...)
Na zewnątrz na samolocie ...też. Też przy centropłacie, po wymazie centropłatu i na pewno na jednym elemencie skrzydła.”

Relację tę potwierdził w istocie prokurator ppłk. Wójcik, rzecznik WPO stwierdzając w komunikacie  z dnia 8 08 2013 r. opublikowanym przez NPW: "Rzecznik NPW uzyskał zapewnienie referenta, że w Rosji próbki były przechowywane w zamkniętym i zaplombowanym pomieszczeniu użyczonym przez gospodarzy. Wcześniej miały być pakowane do specjalnych, bezpiecznych kopert."

W tej sytuacji  groteskowym wydaje się być stanowisko Prokuratury Wojskowej, że nie zabezpieczono i nie pobrano próbek z foteli samolotowych i w tym celu trzeba było po upływie blisko roku powtórnie udać się do Smoleńska. Dlatego powtarzam: istnieją silne przesłanki wskazujące na możliwość matactwa i działania na szkodę śledztwa.

Ta sytuacja po raz kolejny kwestionuje wiarygodność  Prokuratury Wojskowej  i potwierdza obawy, że działa ona w interesie funkcjonariuszy, którzy nie dopełnili podstawowych obowiązków i prezentują błędną, opartą na politycznych przesłankach opinię mającą ukryć rzeczywisty przebieg wydarzeń. W obliczu licznych błędów, fałszerstw i przypadków ukrywania materiału dowodowego zwracam się do Pana o podjęcie w trybie nadzoru stosownych decyzji. Nie ma bowiem wątpliwości, że bez zmiany Prokuratury prowadzącej to śledztwo tragedia smoleńska nigdy nie zostanie uczciwie i kompetentnie wyjaśniona. 

Z poważaniem
Antoni Macierewicz

 

 



Źródło: niezalezna.pl

pk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo