Teczka Żakowskiego w WSW. Dziennikarz prostuje, my publikujemy dokument

Dorota Kania

Szefowa działu krajowego „Gazety Polskiej Codziennie”, redaktor naczelna Telewizji Republika, wicenaczelna portalu Niezależna.pl oraz dziennikarka śledcza „Gazety Polskiej”.

Kontakt z autorem

Samuel Pereira

Kontakt z autorem

  

W archiwach wojskowych służb specjalnych PRL zachowała się teczka Jacka Żakowskiego, publicysty „Polityki” oraz „Gazety Wyborczej”. Wynika z niej jednoznacznie, że Jacek Żakowski miał kontakty z WSW, przechodził szkolenia, a służby wojskowe miały wiedzę, że została założona przez cywilne służby specjalne teczka personalna dotycząca „Żaka”, czyli Jacka Żakowskiego, co jednoznacznie wynika z numeru rejestracyjnego.

Tymczasem Jacek Żakowski w rozmowie z portalem niezależna.pl zaprzecza, by miał jakiekolwiek powiązania z WSW, przysłał także sprostowanie.

- Opublikowana przez Niezależną informacja, jakobym odbył przeszkolenie w peerelowskiej Wojskowej Służbie Wewnętrznej, jest nieprawdziwa. Służbę wojskową (obowiązkową dla mężczyzn, którzy ukończyli studia) odbyłem w Szkole Podchorążych Rezerwy Wojsk Łączności w Zegrzu. Sugestie, że miałem jakiekolwiek powiązania z kontrwywiadem, są niezgodne z prawdą – stwierdził Jacek Żakowski.

Szkoła Podchorążych w Zegrzu, w której odbył służbę Żakowski, była pod szczególna opieką WSW ze względu na charakter szkolenia. Byli do niej kierowani wybrani wcześniej przez WSW absolwenci studiów. O zainteresowaniu wojskowych służb specjalnych Żakowskim świadczą m.in. dokumenty znajdujące się w teczce WSW obecnego redaktora „Polityki”.

Poniżej publikujemy jeden z dokumentów, który znajduje się w teczce Jacka Żakowskiego z WSW, świadczący o zakwalifikowaniu go przez wojskowa bezpiekę do szkolenia.


 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Kidawa-Błońska docina Jaśkowiakowi: "wolałabym dowiedzieć się od niego, że jest kontrkandydatem"

Jacek Jaśkowiak / poznan.pl

  

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska nie kryła zaskoczenia kandydaturą prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka, który chce z nią konkurować o nominację PO do ubiegania się o prezydenturę. Ma też żal, że Jaśkowiak nie poinformował jej o tym sam.

"Bardzo lubię prezydenta Jaśkowiaka, to bardzo dobry samorządowiec, bardzo dobry prezydent. Wiem, że uprawia boks i jest osobą waleczną"

- powiedziała Kidawa-Błońska dziennikarzom na kongresie Europejskiej Partii Ludowej w Zagrzebiu.

"Wolałabym się dowiedzieć o tym (kandydowaniu) od niego"

- przyznała jednak po chwili.

Jak mówiła, w piątek zarząd PO podejmie decyzje dotyczące konwencji wyborczych, jednak sam system głosowania nie będzie zmieniony.

Kidawa-Błońska oceniła, że Jaśkowiak będzie "ciekawym" kontrkandydatem, i wyraziła nadzieję, że rywalizacja będzie w dobrym stylu.

Wcześniej szef PO Grzegorz Schetyna poinformował o tajemniczym kontrkandydacie, którego nazwisko znajduje się w kopercie. Okazało się jednak, że jest to Jacek Jaśkowiak, który pochwalił się tym w mediach społecznościowych.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl