Stan wojenny trwa. Rozmowa z reżyserem Piotrem Zarębskim

Jan Pospieszalski

Muzyk, aranżer i kompozytor, dziennikarz, publicysta.

Kontakt z autorem

  

Prawdziwi opozycjoniści funkcjonują dziś na peryferiach życia społecznego. Stan wojenny wciąż represjonuje, choć dziś już nie ma czołgów na ulicach - mówi reżyser Piotr Zarębski w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie".

Wyreżyserował Pan film „Więźniarki” o kobietach uwięzionych w stanie wojennym. Dlaczego ten film powstawał tak długo?

Walczyłem o niego już od 1997 r. W efekcie powstał dopiero w 2008 r., piętrzono przed nim przeszkody, ponieważ pokazuje niewygodną dziś prawdę. Film opowiada historie kobiet, które zostały więzione w stanie wojennym i umieszczone w jednej celi w Fordonie. To były kobiety, które miały rodziny, ich dzieci studiowały, miały plany na przyszłość. Ewa Kubasiewicz, Anna Niszczak, Marianna Samlik, Zofia Kwiatkowska, Wiesława Kwiatkowska, Jolanta Wilgucka, Elżbieta Mossakowska zaprzyjaźniły się w więzieniu. Liderką tej grupy była Ewa Kubasiewicz. Dostała najwyższy wyrok w Polsce w stanie wojennym – 10 lat więzienia.

Jakie jest podstawowe przesłanie „Więźniarek”?
Ten film pokazuje, że stan wojenny się nie skończył. Był wprowadzony przez komunistów, żeby spacyfikować społeczeństwo i wykreować własnych opozycjonistów, z którymi będzie można później podzielić się władzą, gospodarką, własnością. I stan wojenny trwa i nadal jest represyjny, choć dziś już nie ma czołgów na ulicach. Prawdziwi opozycjoniści funkcjonują na peryferiach życia społecznego. Wyrzucani są z mieszkań, bo nie stać ich na czynsz. A partyjni bonzowie żyją w luksusie, spędzają wakacje na Hawajach…

Całość rozmowy w "Gazecie Polskiej Codziennie".
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Pomnik ks. Jankowskiego nie wróci na postument

/ PrtSc/Facebook

  

Wbrew zapowiedziom nie doszło w piątek do ponownego postawienia w Gdańsku przewróconego pomnika ks. prałata Henryka Jankowskiego. Przedstawiciele społecznego komitetu budowy pomnika zrezygnowali z jego montażu.

Zastępca przewodniczącego Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność" Roman Kuzimski powiedział dziennikarzom, że przyczyną, dla której zrezygnowano w piątek z ponownego montażu pomnika, jest "bariera urzędnicza".

"Urząd miejski nie wyraził zgody, twierdząc, że powinniśmy mieć zgodę. To jest dla nas zupełnie niezrozumiałe. Nie potrzebujemy takiej zgody, bo my nie stawiamy nowego pomnika, on był tylko w renowacji. Wystarczyło tylko go przejrzeć, zobaczyć, jakie są uszkodzenia, oszacować straty i postawić go z powrotem"

– mówił działacz "S". [polecam:https://niezalezna.pl/259875-dulkiewicz-nie-ma-miejsca-dla-pomnika-ks-jankowskiego]

Ciężarówka z zakładu kamieniarskiego z odlaną z brązu figurą ks. Jankowskiego przyjechała w piątek w okolice skweru, gdzie z pomnika kapłana pozostał kamienny cokół.

"Miasto jest w sporze prawnym z nami, będziemy to sobie wyjaśniać. Nie chcemy robić tu awantury, panowie policjanci mówią, że jak nie ma zgody, to nie wpuszczą tu nikogo, więc ja uznałem, że czas wycofać samochód z pomnikiem"

– wyjaśnił Kuzimski.

Zapowiedział, że pomnik ks. Jankowskiego powróci na swoje miejsce w innym terminie.

W nocy ze środy na czwartek trzech aktywistów przewróciło pomnik ks. Jankowskiego, stojący niedaleko kościoła św. Brygidy w Gdańsku. Film z tego zdarzenia udostępnił na portalu społecznościowym dziennikarz Tomasz Sekielski. [polecam:https://niezalezna.pl/259786-bo-reklama-dzwignia-handlu-oto-co-wymyslil-sekielski-quotprzypadkowy-swiadekquot-aktu-wandalizmu]

Mężczyźni zostali zatrzymani przez policję.

Na nagraniu widać, jak mężczyźni założyli najpierw na szyję figury pętlę, podważyli cokół i ciągnęli, aż pomnik upadł na przygotowane wcześniej opony samochodowe. Miały zapobiec zniszczeniu postumentu, bo, jak zadeklarowali aktywiści, ich "celem jest rozbicie fałszywego i ohydnego mitu Henryka Jankowskiego, nie zaś – materii jego pomnika". Na leżącym pomniku, który oddzielił się od cokołu, ale nie rozpadł, ułożyli strój ministranta i dziecięcą bieliznę. Miał to być symbol cierpienia molestowanych przez prałata dzieci.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl