W związku z opublikowaną przez „Wprost” informacją, że raport z likwidacji WSI został przetłumaczony na język rosyjski „jeszcze przed publikacją dokumentu w języku polskim”, Antoni Macierewicz tłumaczy, że kierowane pod jego adresem zarzuty są absurdalne.

Poniżej publikujemy treść oświadczenia Antoniego Macierewicza:

- To jest absurd, gdy Wprost opublikuje ten materiał zostanie wytoczony mu proces. To jest absolutnie niemożliwe, żeby jakikolwiek fragment Raportu z likwidacji WSI był wynoszony na zewnątrz przed ujawnieniem go przez Prezydenta RP. Wszystkie tłumaczenia odbywały się po publikacji jawnej części raportu. Raport po publikacji przetłumaczono na wszystkie języki kongresowe, w tym na j. rosyjski, lecz najczęściej korzystano z tłumaczenia angielskiego. Jeżeli ktoś myśli, że służby rosyjskie nie znają j. polskiego lub j. angielskiego to niech zapisze się do Ruchu Palikota. Można powiedzieć, że autorzy tej mistyfikacji osiągnęli swój cel, bo wszyscy uważają, że muszą na ten temat dyskutować. Można jeszcze tylko zapytać czy raport nie był rozwożony kawalkadą słoni – tłumaczy Antoni Macierewicz.

Informując o przebiegu posiedzenia komisji ds. służb specjalnych, tygodnik „Wprost” sugerował, że o sprawie zlecenia przez Antoniego Macierewicza tłumaczenia raportu na język rosyjski posłowie ze speckomisji dowiedzieli się od oficerów SKW.
 
- Według informacji uzyskanych przez posłów, raport początkowo planowano przetłumaczyć także na język niemiecki i ukraiński, jednak ostatecznie tłumaczenia dokonano tylko na rosyjski
– czytamy w publikacji tygodnika.