Podczas piątkowego posiedzenia Sejm uchwalił zmiany w systemie emerytalnym. Nowe przepisy zakładają, że przyszli emeryci będą mogli wybrać, czy chcą przekazywać część składki do OFE, czy w całości do ZUS. Posłowie przyjęli poprawkę PO, która zapewniła, że tekst ustawy ma brzmienie takie, jak proponował rząd. Za przyjęciem poprawki, a tym samym nowelizacji w takim właśnie brzmieniu zagłosowało 232, przeciwko 216, od głosu wstrzymał się jeden poseł.

Zgłoszenie poprawki PO, która zawierała całościowy tekst nowelizacji, spowodowane było tym, że posłowie SP zgłosili podczas drugiego czytania 999 poprawek. Przyjęcie poprawki PO spowodowało, że wszystkie inne poprawki zgłoszone do projektu, a było ich ogółem ponad tysiąc, stały się bezprzedmiotowe.

Znowelizowana ustawa przewiduje m.in., że przyszli emeryci będą mogli decydować, czy nadal chcą przekazywać część składki do OFE, czy też całość do ZUS. Z OFE do ZUS mają zostać przeniesione obligacje Skarbu Państwa. W te papiery, jak i w inne instrumenty dłużne gwarantowane przez Skarb Państwa, OFE nie będą mogły już inwestować.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński wnioskował wcześniej o odłożenie głosowania w Sejmie nad rządowym projektem zmian w systemie emerytalnym. Przekonywał, że „OFE było największym oszustwem, jakiego się dopuszczono w ciągu ostatniego ćwierćwiecza”. Jego wniosek, aby ogłosić przerwę i zwołać konwent seniorów w tej sprawie został jednak odrzucony i ostatecznie Sejm uchwalił zmiany w systemie emerytalnym.

Prezes PiS podkreślił, że OFE było „większym oszustwem niż prywatyzacja 500 przedsiębiorstw”. Uzasadniając wniosek o odłożenie głosowania Jarosław Kaczyński tłumaczył, że „wiele milionów Polaków zostało przekonanych wielką kampanią medialną o tym, że ta zmiana będzie prowadziła do wzrostu emerytur”. Jego zdaniem opinia publiczna nie została poinformowana o „strukturze prawnej”, w której ludzie będą się teraz znajdowali.

- Ci, którzy wprowadzali tę ustawę (dotyczącą OFE) wiedzieli, że będzie odwrotnie, a to przeświadczenie nie zostało ostatecznie wycofane (...) To jest, mówiąc w pewnym skrócie, struktura lwiej spółki - jedna strona ma zobowiązania, a druga ma prawa. Ludzi zobowiązani są do płacenia, egzekwowane jako danina publiczna, a zobowiązania OFE zostały zarysowane enigmatycznie – podkreślił prezes PiS.

Nawiązując do obecnego projektu zmian w OFE Jarosław Kaczyński podkreślił, że „powstała sytuacja, w której możliwe są roszczenia odszkodowawcze, w sytuacji, gdyby władza chciała ochronić obywateli przed tym wielkim nadużyciem, tym oszustwem, roszczenia ze strony OFE”.

Ponadto prezes PiS zwrócił uwagę, że  w projekcie ustawy nie została przewidziana kampania informacyjna w sprawie istoty OFE. Jego zdaniem „proponowana ustawa nie tylko niczego nie zmienia, ale pogarsza sytuację, bo obowiązkowa stopa zwrotu została zniesiona”. Jak dodał, nie zostały też obniżone progi ostrożnościowe.