Dziennikarka TVN Agata Adamek stwierdziła dziś, że Jarosława Kaczyńskiego "nie było podczas przyjmowania uchwały przez aklamację przez cały sejm". Reporterka, której chodziło o uchwałę dotyczącą sytuacji na Ukrainie, skłamała: prezes PiS był na sali, co pokazała chwilę wcześniej... telewizja TVN.

Telewizja TVN24 zaprezentowała materiał filmowy dotyczący przyjmowania przez Sejm uchwały w sprawie sytuacji na Ukrainie. Pod koniec relacji widać Jarosława Kaczyńskiego stojącego obok m.in. Mariusza Błaszczaka i nagradzającego brawami treść dokumentu, odczytywanego przez Ewę Kopacz.

Następnie prowadząca serwis informacyjny połączyła się z reporterką sejmową Agatą Adamek, pytając ją, czy "rzeczywiście politycy mówili dziś jednym głosem".

Adamek odpowiedziała, że... Jarosław Kaczyński był nieobecny podczas przyjmowania uchwały. Oprócz tego kłamstwa dziennikarka TVN przemilczała jedną ważną informację, czyli nieobecność podczas głosowania premiera Donalda Tuska i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Ale - co wiemy już od dawna - premier może liczyć na wyjątkową przychylność stacji, która nadaje rzekomo "całą prawdą całą dobę".

Po burzy jaka się rozpętała w internecie, w wejściu na żywo na antenie TVN24 Agata Adamek sprostowała informację o nieobecności prezesa PiS. - Wbrew temu co mówiłam wcześniej Jarosław Kaczyński był obecny podczas przyjmowania uchwały w sprawie Ukrainy - powiedziała dziennikarka TVN.