​Nowe fakty ws. zegarków Nowaka

  

Wyceny zegarka Sławomira Nowaka dokonywał biegły, który nie jest specjalistą od czasomierzy. Jak się okazuje Ulysse Nardina kupionego w 2011 roku za 20 tys. zł wycenił na 9660 zł nigdy nie trzymając go w ręku. Posługiwał się tylko kolorowym zdjęciem. Dodatkowo przyznał, że takie szacowanie sporządzał po raz drugi w życiu.
 
„Wprost” dowiedział się, że wyceny zegarka Sławomira Nowaka dokonywał emerytowany inżynier, który nie jest specjalistą w tej dziedzinie. Sama wycena była o tyle istotna, że zgodnie z prawem w rejestrze korzyści majątkowych należy umieścić przedmioty, które są warte ponad 10 tys. zł.
 
Gdyby pierwsza wycena była ostateczną postępowanie zostało by umorzone i nie było by wniosku o uchylenie immunitetu ministra.
 
Biegły przyznał, że nie jest specjalistą od zegarków i nie potrafi określić jaki jest stan techniczny konkretnego egzemplarza.  Emerytowany inżynier nie wiedział czyj zegarek wycenia. Zamiast niego dostał tylko kolorowe zdjęcie.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: wprost.pl,niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Fiskus ułatwia rozliczenie dostawczych aut

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Resort finansów potwierdza, że nie trzeba dodatkowych badań auta, aby wrzucić całe paliwo w koszty - pisze dziś "Rzeczpospolita".

Jak pisze gazeta, przedsiębiorcy wykorzystujący w działalności samochody dostawcze mogą je rozliczać w całości w podatkowych kosztach. Ministerstwo Finansów potwierdziło "Rzeczpospolitej", że nie potrzebują dodatkowego zaświadczenia ze stacji kontroli pojazdów.

Chodzi o nowe, obowiązujące od 1 stycznia zasady rozliczania samochodów w PIT/CIT. Wynika z nich, że wydatki na eksploatację aut osobowych (paliwo, remonty, mycie) mogą być podatkowym kosztem jedynie w 75 proc. (w poprzednich latach przedsiębiorcy odliczali 100 proc.). Całość rozliczą ci, którzy jeżdżą tylko służbowo (co potwierdza szczegółowa ewidencja przejazdów). A także przedsiębiorcy, którzy korzystają z samochodów ciężarowych.

"Czy na korzystnych zasadach można też rozliczyć wykorzystywane w wielu firmach samochody dostawcze?" - pyta gazeta.

"Chodzi o pojazdy do 3,5 tony z jednym rzędem siedzeń oddzielonym od części ładunkowej (która może być też otwarta). Czyli samochody wielozadaniowe, dostawcze busy, vany, pick-upy. Aby rozliczać taki pojazd, tak jak ciężarowy, potrzebne jest specjalne zaświadczenie ze stacji diagnostycznej" - tłumaczy cytowany przez "Rzeczpospolitą" Konrad Piłat, doradca podatkowy w kancelarii KNDP.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl