Jarosław Kaczyński zaniepokojony jest sytuacją na Ukrainie i to co się obecnie dzieje w Kijowie - także brutalne pacyfikowanie demonstracji - nazywa "wydarzeniami niepokojącymi w najwyższym stopniu, które mogą prowadzić do bardzo złego biegu wydarzeń na Ukrainie". I jutro razem z delegacją polityków PiS, pojedzie do Kijowa.
 
- Jesteśmy przekonani, że jest potrzebna reakcja całej Unii Europejskiej, ale także reakcja Polski. Wszystkich znaczących sił politycznych w Polsce jako, że Ukraina stanęła dzisiaj na rozdrożu. Nie chodzi tylko o kwestie związane z Unią Europejską, to jest problem znacznie głębszy - tłumaczył Jarosław Kaczyński.
 
- Stanowisko Prawa i Sprawiedliwości jest całkowicie jednoznaczne. Jesteśmy zdecydowani popierać to wszystko co prowadzi Ukrainę ku Europie. Co prowadzi do podtrzymywania i umacniania demokracji na Ukrainie - podkreślił.

Prezes Jaczyński przypomniał, że na Ukrainie jest już wiceprezes partii, jedzie tam europoseł Ryszard Czarnecki.
- Jutro także ja i większa delegacja udajemy się do Kijowa - dodałem prezes PiS.