Odnalazły się nieznane dotychczas dokumenty dotyczące kontaktów znanego krakowskiego naukowca Franciszka Ziejki z komunistyczną bezpieką – dowiedziała się „Gazeta Polska Codziennie". Aktualnie IPN sprawdza, czy prof. Ziejka złożył oświadczenie lustracyjne zgodne z prawdą.

Oddziałowe Biuro Lustracyjne w Krakowie Instytutu Pamięci Narodowej prowadzi czynności weryfikujące oświadczenie lustracyjne prof. Franciszka Ziejki. Są one obecnie na etapie czynności prokuratorskich – powiedziała nam Dorota Korohoda, asystentka prasowa szefa krakowskiego oddziału IPN-u.

Według naszych ustaleń zachowały się m.in. zupełnie wcześniej nieznane notatki z rozmów Franciszka Ziejki z funkcjonariuszem Służby Bezpieczeństwa, dotyczące m.in. krakowskiego środowiska naukowego oraz studentów. Spotkania odbywały się w krakowskich lokalach. Według dokumentów znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej Franciszek Ziejka został zarejestrowany jako kontrakt operacyjny o pseudonimie Zebu. Rejestracja nastąpiła w czerwcu 1978 r.

Profesor Franciszek Ziejka, były rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, jest znanym krakowskim naukowcem. Zasiada m.in. w Polskiej Akademii Nauk w komisji etyki, która zasłynęła oświadczeniem potępiającym naukowców współpracujących z zespołem parlamentarnym kierowanym przez Antoniego Macierewicza. Prof. Ziejka jest przeciwnikiem lustracji – na tym tle był skonfliktowany z prezydentem prof. Lechem Kaczyńskim. Sprawa dotyczyła protestu wobec składania oświadczeń lustracyjnych przez członków Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa, którego Ziejka był wówczas przewodniczącym.

Więcej na ten temat w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"