Lustrowany przez IPN prof. Ziejka atakuje ekspertów Macierewicza

Dorota Kania

Szefowa działu krajowego „Gazety Polskiej Codziennie”, redaktor naczelna Telewizji Republika, wicenaczelna portalu Niezależna.pl oraz dziennikarka śledcza „Gazety Polskiej”.

Kontakt z autorem

Wojciech Mucha

Dziennikarz, reporter i publicysta mediów związanych ze Strefą Wolnego Słowa (od 2011 r.).

Kontakt z autorem

  

Odnalazły się nieznane dotychczas dokumenty dotyczące kontaktów znanego krakowskiego naukowca Franciszka Ziejki z komunistyczną bezpieką – dowiedziała się „Gazeta Polska Codziennie". Aktualnie IPN sprawdza, czy prof. Ziejka złożył oświadczenie lustracyjne zgodne z prawdą.

Oddziałowe Biuro Lustracyjne w Krakowie Instytutu Pamięci Narodowej prowadzi czynności weryfikujące oświadczenie lustracyjne prof. Franciszka Ziejki. Są one obecnie na etapie czynności prokuratorskich – powiedziała nam Dorota Korohoda, asystentka prasowa szefa krakowskiego oddziału IPN-u.

Według naszych ustaleń zachowały się m.in. zupełnie wcześniej nieznane notatki z rozmów Franciszka Ziejki z funkcjonariuszem Służby Bezpieczeństwa, dotyczące m.in. krakowskiego środowiska naukowego oraz studentów. Spotkania odbywały się w krakowskich lokalach. Według dokumentów znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej Franciszek Ziejka został zarejestrowany jako kontrakt operacyjny o pseudonimie Zebu. Rejestracja nastąpiła w czerwcu 1978 r.

Profesor Franciszek Ziejka, były rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, jest znanym krakowskim naukowcem. Zasiada m.in. w Polskiej Akademii Nauk w komisji etyki, która zasłynęła oświadczeniem potępiającym naukowców współpracujących z zespołem parlamentarnym kierowanym przez Antoniego Macierewicza. Prof. Ziejka jest przeciwnikiem lustracji – na tym tle był skonfliktowany z prezydentem prof. Lechem Kaczyńskim. Sprawa dotyczyła protestu wobec składania oświadczeń lustracyjnych przez członków Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa, którego Ziejka był wówczas przewodniczącym.

Więcej na ten temat w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Zatrzymania ws. "mafii lekowej"

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/frolicsomepl

  

Funkcjonariusze policji i ABW zatrzymali kolejne 16 osób z Trójmiasta i okolic, które zajmowały się nielegalnym handlem środkami medycznymi w ramach "odwróconego łańcucha dystrybucji leków". Mechanizm działania grup polegał na fikcyjnym zakładaniu zakładów opieki zdrowotnej, zamawianiu leków, a potem wywożeniu ich za granicę.

Wśród zatrzymanych są m.in. kierownicy aptek, farmaceuci i pracownicy zatrudnieni w aptekach kontrolowanych przez grupę przestępczą. Wobec 15 podejrzanych prokuratura zastosowała wolnościowe środki zapobiegawcze - poręczenia majątkowe oraz zakazy opuszczania kraju. Farmaceutów zawieszono też w obowiązkach.

W piątek sąd rozpatrzy wniosek aresztowy wobec jednego podejrzanego.

"Łącznie zarzuty w tej sprawie usłyszało już 37 osób" - mówiła szefowa Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Teresa Rutkowska-Szmydyńska. - "To największe w Polsce śledztwo dotyczące procederu tzw. odwróconego łańcucha dystrybucji leków".

Zatrzymania są efektem śledztwa prowadzonego od lipca 2018 roku w Prokuraturze Regionalnej w Gdańsku. Postępowanie dotyczy dwóch grup przestępczych działających na terenie województw: pomorskiego, kujawsko-pomorskiego i mazowieckiego.

Gangi współpracowały z farmaceutami, kierownikami aptek, lekarzami, a także adwokatami. Na potrzeby tzw. odwróconej dystrybucji leków, podejrzani zakładali fikcyjne zakłady opieki zdrowotnej, przychodnie oraz hurtownie farmaceutyczne.

Przez zaledwie półtora roku (od stycznia 2018 r. do lipca 2019 r.) zamieszani w biznes wywieźli z kraju deficytowe leki o wartości co najmniej 15 mln zł. Były to lekarstwa dla pacjentów w terapii onkologicznej, immunosupresyjnej, przeciwzakrzepowej, przeciwastmatycznej, przeciwpadaczkowej, przeciwcukrzycowej i leczeniu nadciśnienia tętniczego.

Według prokuratury, przestępczy proceder możliwy był dzięki stworzeniu i wykorzystaniu fikcyjnie działających placówek medycznych w Warszawie i Łodzi oraz powiązanych z nimi hurtowni farmaceutycznych.

Deficytowe leki zamawiano we współpracujących z podejrzanymi aptekach. Fikcyjne przychodnie nie świadczyły żadnych usług medycznych, ale wykorzystywały lekarzy do składania zapotrzebowania na leki. Po dostarczeniu medykamentów, z pominięciem pacjentów, przekazywano je do hurtowni w celu wywozu z kraju.

Zdaniem prokuratury, oszustwo nie byłoby możliwe bez ścisłej współpracy kierowników fikcyjnych placówek medycznych z lekarzami wystawiającymi zapotrzebowanie na produkty lecznicze oraz kierownikami aptek, którzy ukrywali leki przed pacjentami, przekazując je do fikcyjnych przychodni.

Dotychczas śledczy ustalili, że członkowie obu grup przestępczych zarobili co najmniej 7 mln złotych. Za gotówkę kupowali nieruchomości, akcje i luksusowe samochody.

Na wniosek śledczych Generalny Inspektor Informacji Finansowej zablokował konta bankowe członków grup przestępczych. Na rachunkach ujawniono ponad 10 mln złotych.

W sprawie zatrzymano dotychczas 37 osób. Wobec dziewięciu stosowny jest środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Podejrzanym o udział w mafii lekowej grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts