Papież Franciszek napisał w adhortacji apostolskiej o pilnej potrzebie reformy Kościoła i zmian w samym papiestwie. Ojciec Święty podkreślił jednak, że „w tej odnowie nie trzeba obawiać się rewizji zwyczajów Kościoła” i podkreślił, że Kościół nie być „zamknięty w plątaninie obsesji i procedur”.

W ogłoszonej w Watykanie adhortacji „Evangelii gaudium” (radość Ewangelii), będącej podsumowaniem zeszłorocznego synodu biskupów na temat nowej ewangelizacji, papież Franciszek zaprezentował swoją wizję Kościoła, którą głosi od wyboru na konklawe.

Główny nacisk w adhortacji został położony na to, że trzeba „odzyskać oryginalną świeżość Ewangelii”, znajdując „nowe drogi” i „kreatywne metody” jej głoszenia. Nie można „więzić Jezusa w nudnych schematach”. Według Franciszka konieczne jest „duszpasterskie i misyjne nawrócenie, które nie może zostawić rzeczy takimi, jakie są”.

Papież zwrócił też uwagę na pilną potrzebę reformy strukturalnej Kościoła, by stał się on bardziej misyjny, a także „nawrócenia papiestwa”, by „było bardziej wierne znaczeniu, jakie chciał nadać mu Jezus Chrystus” i odpowiadało wyzwaniom nowej ewangelizacji.

Wśród priorytetów papież Franciszek wymienił „zdrową decentralizację” Kościoła i dodał, że w tym kontekście zmianie muszą ulec nawyki, które nie są bezpośrednio związane z Ewangelią, lecz są „zakorzenione w historii”. Kolejny postulat nowego papieża to „kościoły z otwartymi drzwiami”, by ludzie, którzy „poszukują” nie spotykali się z „zimnem”. Franciszek zaapelował też do wszystkich ochrzczonych o to, by z wigorem i dynamizmem nieśli innym miłość Jezusa.

Franciszek potępił również w adhortacji ataki na wolność religijną i prześladowanie chrześcijan. Poprosił „pokornie” kraje islamskie o to, by zagwarantowały wolność religijną chrześcijanom.
Położył też nacisk na to, że rodzina przeżywa “głęboki kryzys kulturowy”. Przypominając o wkładzie małżeństwa w społeczeństwo podkreślił, że „postmodernistyczny i zglobalizowany indywidualizm sprzyja stylowi życia, który wynaturza więzy rodzinne”. Ponadto papież wskazał, że najbardziej bezbronne i niewinne są nienarodzone dzieci, „którym dziś chce się odmówić ludzkiej godności”. Odnosząc się do aborcji Franciszek zastrzegł, że nie należy oczekiwać, że Kościół zmieni stanowisko w tej sprawie. „Nie jest wyrazem postępu utrzymywanie, że rozwiązuje się problemy, eliminując ludzkie życie” - napisał Franciszek w adhortacji.