Ostatni wyczyn ministra Nowaka. Usychające miliony wzdłuż autostrad

Jacek Liziniewicz

Dziennikarz „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”. W \"GP\" kieruje działem dotyczącym tematyki środowiska.

Kontakt z autorem

  

Wzdłuż polskich autostrad więdną drzewa sadzone kosztem dziesiątków milionów złotych. Jak wskazują fachowcy, spowodowane jest to tym, że sadzi się zbyt duże drzewka. Tylko na 30-kilometrowym odcinku autostrady A1 Kowal–węzeł Sójki na zieleń i drzewa, które uschły, wydano kilkanaście milionów złotych.

Na tym prestiżowym odcinku autostrady A1 uschły setki posadzonych w ubiegłym roku brzóz. Drzewa wysokie na 2 m zostały zmarnowane praktycznie co do sztuki. Według tłumaczeń przedstawicieli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zawinił wykonawca, który nie podlewał zasadzonych brzózek. Tymczasem zdaniem fachowców przyczyna może być zupełnie inna. – Powiedzenie leśników mówi, że starych drzew się nie przesadza. Oczywiście przy obecnej technice jest to możliwe, ale wtedy znacznie rosną koszty sadzenia drzew i ryzyko, że takie rośliny się nie przyjmą – mówi „Codziennej” dr inż. Włodzimierz Buraczyk z Katedry Hodowli Lasu Wydziału Leśnictwa Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

– Gdyby zasadzono małe jednoroczne brzozy, jest duże prawdopodobieństwo, że w dwa lata przyjęłyby się i urosły. Zapewne jednak projektantowi zależało na natychmiastowym efekcie wizualnym – mówi nam dr inż. Buraczyk, który nazwał „naiwnym” tłumaczenie GDDKiA, że drzewa uschły, bo nie były podlewane. – Przyczyn może być wiele, ale przeważnie w takich wypadkach winne jest złe przygotowanie korzeni drzewa do przesadzania – ocenia specjalista.

Jak poinformował nas Łukasz Jóźwiak, kierownik Wydziału Informacji i Promocji GDDKiA, tylko na odcinku Kowal–węzeł Sójki wydano na zieleń kilkanaście milionów złotych.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

A co tam niepełnosprawni! W sejmie pierwsze czytanie projektu ustawy, a ławy opozycji... puste

sejmowe ławy posłów opozycji / twitter.com/MosinskiJan

  

W Sejmie rozpoczęło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o świadczeniu uzupełniającym dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji. Zakłada on wprowadzenie comiesięcznego dodatku 500 zł dla dorosłych osób niepełnosprawnych, niezdolnych do samodzielnej egzystencji. Najwyraźniej temat nie okazał się zbyt interesujący dla polityków opozycji. Ich sejmowe ławy świecą pustkami!

Wprowadzenie nowego comiesięcznego dodatku 500 zł dla dorosłych niepełnosprawnych politycy PiS zapowiedzieli w maju.

Premier w Sejmie o 500 plus dla niepełnosprawnych: będziemy starali się w kolejnych latach ponadproporcjonalną pulę środków na wydatki społeczne przeznaczać na pomoc dla osób z niepełnosprawnościami.
- mówił w Sejmie premier Mateusz Morawiecki.

Tymczasem poseł Jan Mosiński z PiS zwrócił uwagę, że w chwili, gdy premier Morawiecki mówił o szczegółach projektu ustawy 500+ dla osób niepełnosprawnych, ławy opozycji świeciły pustkami.

Gdzie jest zainteresowanie opozycji losem niepełnosprawnych? Poza drzwiami Sali Plenarnej Sejmu.
- zauważa Jan Mosiński.

Z projektu ustawy wynika, że dodatek ten będzie zależał od wysokości pobieranego świadczenia, np. emerytury lub renty. O świadczenie będą mogły wnioskować jedynie osoby, które nie mają prawa do żadnych świadczeń pieniężnych finansowanych ze środków publicznych, lub które otrzymują świadczenia w kwocie niższej niż najniższa renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Od marca ta renta wynosi 1100 zł brutto.
 
Pod uwagę będą zatem brane wszystkie wypłacane danej osobie świadczenia ze środków publicznych (emerytury, renty, zasiłki z pomocy społecznej). Do kwoty tej nie będzie natomiast włączany zasiłek pielęgnacyjny oraz inne dodatki wypłacane wraz z tymi świadczeniami.
 
Zgodnie z projektem o świadczenie w kwocie 500 zł miesięcznie będą mogły wystąpić osoby, które ukończyły 18 lat i posiadają orzeczenie o niezdolności do samodzielnej egzystencji (chodzi o orzeczenia o: całkowitej niezdolności do pracy i samodzielnej egzystencji; o niezdolności do samodzielnej egzystencji; o całkowitej niezdolności do pracy w gospodarstwie rolnym i niezdolności do samodzielnej egzystencji; o całkowitej niezdolności do służby i samodzielnej egzystencji).
 
Aby otrzymać świadczenie trzeba będzie złożyć wniosek do ZUS lub do innego organu wypłacającego świadczenia emerytalno-rentowe. Dodatek w wysokości 500 zł będzie przysługiwać od miesiąca, w którym przyjęto prawidłowo złożony wniosek.
 
Z oceny skutków regulacji wynika, że wypłata świadczenia 500 zł dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji w 2019 r. będzie kosztować finanse publiczne 580 mln zł. W 2020 r. ta kwota wzrośnie do 2,66 mld zł, a w kolejnych latach wyniesie prawie 3 mld zł.
 
Świadczenie i koszty obsługi mają być finansowane ze środków Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych. Przewidziano także możliwość udzielenia pożyczki SFWON przez Fundusz Pracy oraz przekazywanie mu dotacji z budżetu państwa.
 
Zgodnie z projektem ustawa ma wejść w życie od 1 października br.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl