Ujawniamy aferę: Tajne dokumenty rozrzucone w garażu Urzędu Rejestracji Leków

  

Dokumenty składane przez firmy farmaceutyczne walały się przez wiele dni w garażu Urzędu Rejestracji Leków (URL). Miały do nich łatwy dostęp osoby postronne – ustaliła „Codzienna”. – To już nie tylko bałaganiarstwo, ale przestępstwo. Premier powinien wyciągnąć konsekwencje wobec ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza, nadzorującego URL – komentują politycy.

Grube teczki wypełnione dokumentami, pojedyncze kartki z nadrukami logo wielkich znanych koncernów farmaceutycznych, także mniejszych producentów preparatów medycznych oraz importerów i dystrybutorów leżące w nieładzie na betonowej posadzce. Tak było przez wiele dni.
Do podziemnego garażu siedziby Urzędu Rejestracji Leków, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych dostęp jest łatwy. Bez trudu może tam wejść osoba postronna. Nie trzeba Jamesa Bonda, by w takiej sytuacji wykraść albo podrzucić nowe sfałszowane dokumenty. Być może nie byłoby wielkiego problemu, gdyby nie to, że chodzi o leki oraz miliardy złotych, które na ich refundację wykłada państwo, a na ich zakup pacjenci. Duża część dokumentacji przekazywanych do URLWMiPB stanowi tajemnicę firm farmaceutycznych.

– Jeżeli to prawda, że dokumenty nie były odpowiednio zabezpieczone, powinny polecieć głowy – powiedział wiceprzewodniczący sejmowej komisji zdrowia Czesław Hoc (PiS). Przypomina on, że za urząd odpowiada minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. – Premier Donald Tusk powinien wyciągnąć wobec niego konsekwencje, a odpowiednie służby oraz NIK przeprowadzić kontrolę – dodał.

 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Podpalił dwa auta. Wpadł w ręce policji

/ Lubuska Policja

  

Policjanci z Międzyrzecza (Lubuskie) zatrzymali 28-latka podejrzanego o podpalenie w tym mieście dwóch samochodów. Mężczyzna usłyszał zarzut uszkodzenia mienia zagrożony karą do pięciu lat więzienia – poinformowała Justyna Łętowska z Komendy Powiatowej Policji w Międzyrzeczu.

Kryminalni ustalili podpalacza po kilku godzinach od pożarów i zatrzymali go w sobotę rano.

"28-latek przyznał się do podpalenia obu samochodów. Nie potrafił racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego to zrobił" – powiedziała Łętowska.

"Większość mieszkańców już spało. Zagrożenie było więc bardzo duże, ponieważ ogniem mogły zając się nie tylko inne, zaparkowane obok pojazdy, ale mogło dojść do wybuchu czy zapalenia się skrzynki elektrycznej, która była bardzo blisko jednego z płonących samochodów"

– dodała Łętowska.

Do podpalenia aut doszło w nocy z piątku na sobotę. Stały one w różnych miejscach osiedla. Dzięki szybkiej reakcji mieszkańców, ogień trawiący pojazdy został szybko stłumiony i nie rozprzestrzenił się na inne auta.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl