Ogień w cieniu tłumów

  

Przebieg tegorocznego Marszu Niepodległości oceniam jako w miarę spokojny, szczególnie jeśli porównamy go z wydarzeniami sprzed dwóch lat, gdy niemieckie bojówki zaatakowały uczestników marszu.

W tym roku mieliśmy do czynienia z prawdziwą rzeką ludzi, rozciągniętą między pl. Defilad a pomnikiem Romana Dmowskiego. Z tego względu incydenty, które miały miejsce wczoraj w Warszawie, postrzegam jako mało znaczące dla generalnej oceny organizacji marszu. Jego straż radziła sobie dobrze, aczkolwiek na ul. Skorupki nie zapobiegła bitwie zamaskowanych ludzi (kim byli?) w kominiarkach ze squattersami. Zarówno tego ostatniego wydarzenia, jak i spalenia tęczy na pl. Zbawiciela oraz budki strażnika przed rosyjską ambasadą można było łatwo uniknąć, gdyby policja odpowiednio zabezpieczyła trasę marszu. Ogień na ulicach stolicy to efekt jej niedociągnięć.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl