I tak kręci się lody, aż państwo pójdzie z torbami

  

Skorumpowana Rosja chwieje się w posadach. I choć magazyn ekonomiczny „Forbes” uznał Władimira Putina za najbardziej wpływową postać roku 2013 z powodu jego zaangażowania w likwidację broni chemicznej w Syrii oraz trzymania za mordę narodu rosyjskiego, to prawda jest żałosna

Korupcja? Jaka korupcja? Takie pytanie zadają nam i sobie politycy Platformy Obywatelskiej oraz ich wielbiciele. A także wyznawcy ideologii korzystnych układów z władzą.
Były naczelny redaktor „Rzeczpospolitej” Grzegorz Gauden, odznaczony w zeszłym roku przez prezydenta Komorowskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, zwrócił uwagę w jednej ze słusznych telewizji, że korupcja jest powszechna. I jako przykład podał Rumunię,  Bułgarię i Czechy, wspomniał też o Niemczech. No właśnie, podobne zdanie mają politycy Platformy Obywatelskiej, zwracając przy tym uwagę, że nasza korupcja to nic wielkiego, a oni nie mają z nią nic wspólnego. Z uprzejmości, a może ze strachu nie porównują naszej niewinnej korupcji do potężnej korupcji rosyjskiej, która trzęsie tym wielkim terytorium. To prawda, korupcja korupcji nierówna. Nierówne są też jej konsekwencje dla państwa, dla jego rozwoju i przede wszystkim dla gospodarki.  

Skorumpowana Rosja chwieje się w posadach. I choć magazyn ekonomiczny „Forbes” uznał Władimira Putina za najbardziej wpływową postać roku 2013 z powodu jego zaangażowania w likwidację broni chemicznej w Syrii oraz trzymania za mordę narodu rosyjskiego, to prawda jest żałosna. I dla Putina, i dla jego ojczyzny. Nic nie funkcjonuje poza łapówkarstwem, złodziejstwem i mafią. Wciąż jednak funkcjonuje sowiecka propaganda sukcesu mocarstwowego, ale nawet otumaniona Europa przestała już reagować strachem przed zamknięciem kurka gazowego, bo źródła tego surowca są w Rosji na wyczerpaniu, a nowych brak. Nie ma mocy przerobowych, a mówiąc wprost – techniki pozwalającej na nowe wiercenia, a ze starych rur ulatnia się gaz w kosmiczną przestrzeń. Jak widać na przykładzie Rosji, korupcja rujnuje państwo, a zwłaszcza jego obywateli. A obywatele kiedyś się wkurzą i wyjdą na ulice z hasłem znanym z czasów Rewolucji Październikowej: „Grab zagrablionnoje!” (grab zagrabione) i będą grabić. Różne wille, dacze i inne posiadłości oligarchów, obrośniętych tłuszczem dolarów polityków i urzędników państwowych. I będziemy mieli powtórkę z historii.

Co się dzieje w Rosji, wiedzą wywiady Zachodu, w tym – i przede wszystkim – amerykański. Podsłuchuje Putina i cały układ mafijny. Tak dziś jest – świat nie ma tajemnic, Rosja również. Można też zrozumieć stan upadku moralnego tzw. elit w Rumunii czy Bułgarii. Te kraje dołączyły do świata zachodniego niedawno i zasadniczo różnią się historią od Polski. Ale Polska znajduje się w centrum Europy (według byłego kanclerza RFN Helmuta Kohla środek Europy znajduje się w okolicach Krakowa) i rości sobie pretensje do bycia spadkobierczynią europejskich tradycji, europejskiej kultury. I był czas, kiedy mimo wojen i niewoli Polacy pielęgnowali najlepsze tradycje dziedzictwa kultury europejskiej, szczególnie w dwudziestoleciu międzywojennym. Polska potrafiła dźwignąć się z ruiny i być klasą samą w sobie. Ale to już się skończyło i to se ne vrati, jeżeli nie będzie woli narodu, a wolą narodu powinien być powrót do praworządności, uczciwości i odpowiedzialności ludzi trzymających ster państwa i powrót do uczciwości zwykłych obywateli, czyli nas wszystkich.

Jak wynika z licznych oświadczeń funkcjonariuszy partyjnych PO, korupcja, jakiej dopuścili się w województwie dolnośląskim, to nic nieznaczące incydenty, to wręcz normalność. I jak tu obywatele mają być uczciwi i praworządni, skoro nepotyzm i kumoterstwo jest normalnością? Nienormalni są ci, którzy ujawniają takie łajdactwa i zostaną za to przykładnie ukarani. Zatem obywatelu, dawaj w łapę, bierz w łapę, załatwiaj sobie robotę w zamian za popieranie platformerskich działaczy, innymi słowy – bierz przykład z góry. A co mają robić bezrobotni, którzy nie mają kasy na łapówki, jak mają dojść do urzędasów decydujących o ich losie biedni, skrzywdzeni przez prawo i wykluczeni?  No cóż, niech sczezną, nieudacznicy, produkujący nadmiar dzieci i żyjący z zasiłków łaskawego państwa, różne „marginesy społeczne”, czyli jakaś jedna trzecia narodu.  
Owszem, w każdym kraju zdarzają się przypadki korupcji. W krajach cywilizowanego Zachodu skorumpowani politycy ponoszą odpowiedzialność za swoje kombinacje. Tak było w przypadku prezydenta RFN Christiana Wulffa, tak jest w kilku innych. Wykrycie afer korupcyjnych kończy się zazwyczaj utratą stanowiska i odejściem z polityki w niesławie. I konsekwencjami karnymi. A u nas? U nas podaje się do sądu rodziców dziecka, które uszkodziło opakowanie zabawki za 7 zł, odbiera dzieci matce, bo ma ich za dużo. Nóż się w kieszeni otwiera na myśl, że grube przekręty, ordynarna kradzież państwowego mienia nie tylko nie są ścigane, ale delikwentowi zapewnia się intratną posadę w innej spółce skarbu państwa oraz sowitą odprawę. I tak się kręci lody, aż państwo pójdzie z torbami. 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl