Ile warte są obietnice HGW? Umowy na wywóz śmieci nie będą dzisiaj podpisane

  

A tak zapewniała, tak obiecywała. I znowu deklaracje Hanny Gronkiewicz-Waltz okazały się niewiele warte. Dzisiaj powinny zostać podpisane umowy z firmami, które wygrały przetarg na odbiór śmieci w Warszawie. Ale nie będą!

Śmieciowe zamieszanie w Warszawie jest konsekwencją ustawienia przetargu pod jedną firmę - portal niezalezna.pl informował o tym wielokrotnie. Od ujawnienia skandalu minęło jednak pół roku, a sytuacja nie została wyjaśniona wręcz przeciwnie. Stała się jeszcze bardziej zagmatwana.

Od wyników przetargu odwołały się niektóre firmy do Krajowej Izby Odwoławczej i postępowanie cały czas trwa. Tymczasem, według harmonogramu, aby wypełnić wcześniej ustalenia, dzisiaj powinny ze zwycięzcami podpisane umowy. Nie będą - potwierdził to mediom Bartosz Milczarczyk, rzecznik Hanny Gronkiewicz-Waltz, bo brak orzeczenia KIO.

W rozmowie z portalem niezalezna.pl Agnieszka Kłąb, z-ca rzecznika prasowego, potwierdziła nam, że dzisiaj planowano podpisanie umów, ale do tego nie dojdzie.
- 1 lutego ma zakończyć się okres pomostowy i zacząć docelowy. Dlatego chcieliśmy, aby firmy miały dwanaście tygodni na przygotowanie logistyczne i przeprowadzenie kampanii informacyjnej wśród mieszkańców. Rzeczywiście, dzisiaj te umowy nie zostaną podpisane ze względu na toczące się postępowanie przed KIO - przyznaje A. Kłąb.

Skontaktowaliśmy się z przedstawicielem firmy BYŚ będącej jednym z przedsiębiorstw, które zaskarżyło przetarg.

- Problem wziął się stąd, że w Warszawie trwa wyścig "kto da mniej", i wygrały firmy dające najniższą cenę, ale równocześnie nie będące w stanie właściwie obsłużyć tak dużego miasta. Śmieci może i zdołają odebrać, na pewno jednak nie są w stanie ich przetworzyć, przeprowadzić segregacji surowców wtórnych. My mamy sortownię, która zamiast na trzy, to pracuje na jedną zmianę, ale widać lepiej, gdy ktoś będzie wyrzucał śmieci do lasu - mówi portalowi niezalezna.pl Karol Wójcik z firmy BYŚ.

Na jakim etapie jest postępowanie przed KIO. Okazuje się, że na rozstrzygnięcie trzeba będzie jeszcze długo poczekać, bo powołano biegłego, który ma zbadać przetargową dokumentację. - I ta decyzja tak zdenerwowała urzędników, że złożyli wniosek o zmianę składu zajmującego się sprawą. Jest tym zabawniej, bo zasiada z nim również prezes KIO - wyjaśnia nam Wójcik.

Czyli w Warszawie, nadal będzie obowiązywała prowizorka!!!
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

2 x 2 = 4? - niekoniecznie. Poseł od „Belzebuba” ma inną teorię. Nobel z matematyki murowany

Arkadiusz Myrcha / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Po tekście w "Gazecie Wyborczej" o rzekomej łapówce, jaką miał wręczyć Gerald Birgfellner, w sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy. Austriak ponoć zeznał, że nie wie komu, gdzie i kiedy wręczył łapówkę, ale kontrowersje wzbudził też fakt, że 50 tys. zł miało się znajdować w kopercie. Do grona komentujących kolejny "kapiszon" redakcji z Czerskiej dołączył poseł Arkadiusz Myrcha. Zdaniem polityka Platformy, który wsławił się nazwaniem jednego z "Trzech Króli" Belzebubem, upchnięcie tak dużej kwoty do koperty nie stanowi problemu. Wystarczy 10 banknotów po... 500 zł.

Arkadiusz Myrcha postanowił się włączyć na Twitterze do dyskusji o rzekomej łapówce, opisywanej w "Gazecie Wyborczej". Odpowiadając na wpis posła "Porozumienia", Kamila Bortniczuka, który poddał w wątpliwość, czy jest możliwe włożenie 50 tys. zł do koperty, wpadł na genialny pomysł. 

Polityk Platformy - prywatnie mąż posłanki Kingi Gajewskiej - chcąc udowodnić karkołomną tezę opisaną w "Wyborczej" podpowiedział, jak można to zrobić - wystarczy włożyć do koperty 10 banknotów po... 500 zł.

Prawdopodobnie, kiedy już emocje opadły, albo też poseł wspomógł się kalkulatorem i stwierdził, że wówczas kwota byłaby dziesięciokrotnie niższa - tweet Myrchy został usunięty. 

Mimo usunięcia wpisu, rachunkowa wpadka młodego posła totalnej opozycji była żywiołowo komentowana.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, twitter.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl