Mainstreamowe media w alarmistycznym tonie pisały o ataku na celebrytę Kubę Wojewódzkiego. Tymczasem - jak ustaliła niezalezna.pl - został on oblany zupełnie niegroźną i niedrażniącą substancją.

"Dziennikarz oblany żrącą substancją", "jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo", "Kuba Wojewódzki zaatakowany kwasem" - to poruszające nagłówki mainstreamowych mediów i cytaty z wypowiedzi prezenterów "Faktów" TVN sprzed kilku dni. 

Z tonu i treści wypowiedzi medialnych wynikało wręcz, że na życie celebryty dokonano brutalnego zamachu. Atmosferę zagrożenia i terroru wzmagał sam Wojewódzki, który w wydanym oświadczeniu pisał o "ataku niezidentyfikowanym płynem żrącym o brunatnej barwie". Napaści miał dokonać "brunatny terrorysta".

Portal niezalezna.pl skontaktował się dziś ze stołeczną policją, pytając o skład substancji, jaką został oblany Wojewódzki. Odpowiedziano nam, że płyn ten nie był nawet drażniący. Po resztę szczegółów odesłano nas do rzecznika warszawskiej policji, który powiedział: - Na części garderoby, którą dziennikarz przekazał policji do analizy, nie znaleziono substancji zagrażających jego życiu i zdrowiu - powiedział niezalezna.pl Mariusz Mrozek. Rzecznik nie chciał jednak zdradzić, jakim płynem oblano gwiazdora TVN. Jak dowiedzieliśmy się - nazwę tajemniczej substancji powinniśmy poznać jutro.