Skala gwałtów popełniona przez żołnierzy Stalina była tak wielka, że nieporównywalna z niczym wcześniej. To były przestępstwa na masową skalę – mówi prof. Bogdan Musiał, historyk, znawca historii Polski w XX wieku w rozmowie z portalem niezalezna.pl.

Szeroką dyskusję wywołała praca studenta Akademii Sztuk Plastycznych w Gdańsku Jerzego Bohdana Szumczyka przedstawiającej sowieckiego żołnierza gwałcącego ciężarną kobietę.
 
- W Niemczech ilość gwałtów sowieckich żołnierzy na niemieckich kobietach liczy się na miliony. W Polsce na kilkaset tysięcy. Niemówienie o tym jest okłamywaniem społeczeństwa. Debata pomaga ujawnieniu prawdy historyczne – wskazuje historyk.
 
Prof. Musiał zauważa, że w 1945 r. nie wolno było oficjalnie dokumentować oraz szacować liczby gwałtów dopuszczanych przez sowieckich żołnierzy. - Nikt tego nie zrobił, bo w 1945 r. nie wolno było tego robić. Czytałem sprawozdania np. starostów powiatowych, którzy niekoniecznie byli PPR-owcami. Te dokumenty znajdują się w polskich archiwach. Oni opisywali jakim ogromnym problemem były gwałty, dokonywane przez sowieckich żołnierzy. Sowieckie dowództwo próbowało temu zapobiec, ale trudno to było okiełznać. Były nawet pojedyncze przykłady rozstrzeliwani szczególnie brutalnych gwałcicieli, których złapano. Znam przypadek gdy zaproszono polskich przedstawicieli, aby pokazać jak wymierza się sprawiedliwość. Jednak to tylko pojedyncze przypadki.
 
Jak dodaje historyk, „dla żołnierzy sowieckich pochodzenie nie odgrywało większej roli”. - Żołnierze sowieccy gwałcili przecież też rosyjskie, ukraińskie czy białoruskie robotnice przymusowe. Naprawdę ostro sobie pozwalali. (…) Armia sowiecka była bardzo zdemoralizowana. Była w niej też bardzo duża śmiertelność – to też miało wpływ na stosunek do innych ludzi. Sowieccy dowódcy traktowali własnych żołnierzy bardzo brutalnie, o człowieczeństwie, kulturze, moralności nie było tutaj mowy – stwierdza prof. Musiał.