Sikorski gada, a Putin zaciera ręce

Radosław Sikorski udzielił wywiadu Radiu Zet. Padły w nim zdumiewające tezy, np. w odpowiedzi na pytanie słuchacza o to, kto wysadził gazociąg NS2. W obliczu toczących się w kilku państwach śledztw i medialnej burzy, jaką wywołał europoseł swoimi popisami na Twitterze, powinien on darować sobie teoretyzowanie.

Tym bardziej że strona szwedzka i duńska przedstawiły dowody na obecność rosyjskiego statku w pobliżu eksplozji i zgodnie twierdzą, że był to akt sabotażu. Rosjanie od początku wojny stosują szantaż gazowy i niszczą infrastrukturę krytyczną Ukrainy, dlatego nie byłoby żadnej sensacji, gdyby śledztwo wskazało na kremlowskich nurków jako sprawców eksplozji. Sikorski w radiu poszedł w zaparte. „Trzy kraje miały interes: Ukraina, Polska, sektor prywatny w USA” – odparł, co na pewno zostanie nieraz przytoczone w rosyjskich tubach propagandowych. Były szef MSZ (sic!) sączył jeszcze bardziej idiotyczne teorie, jakoby polski rząd, tuż po inwazji, rozważał zajęcie zachodniej Ukrainy. To tak prawdziwe jak uczciwość w ocenach Sikorskiego. Na stare lata zamarzyło się mu zostać gwiazdą w Russia Today, Sputniku i na kontach telegramowych botów. Brzydko się pan starzeje, panie europośle.

 

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie

#Gazeta Polska Codziennie

Grzegorz Wszołek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo