II linii metra nie skończą nawet do 2020 roku? Zabraknie pieniędzy

  

Według najnowszych zapewnień stołecznego ratusza II linia metra ze wszystkimi stacjami na wschód i zachód miała zostać rozbudowana najpóźniej do 2022 roku, tymczasem wszystko wskazuje na to, że na ukończenie całego projektu zabraknie pieniędzy.

Jak wynika z ustaleń „Gazety Stołecznej”, za pieniądze z dofinansowania UE na lata 2014-2020 można będzie zbudować tylko sześć przystanków na całej II linii metra – po trzy stacje w kierunku Targówka i Woli.

Nawet cytowany przez gazetę dyrektor  miejskiego biura rozwoju Jerzy Kulik przyznaje, że „jest mało prawdopodobne, by w nowej perspektywie unijnej w przypadku II linii metra udało się zbudować coś więcej”.

To zastanawiające, bo zaledwie kilka tygodni temu, wiceprezydent Michał Olszewski przewidywał, że w tej perspektywie uda się z pewnością zbudować całą II linię metra
. W podobnym tonie wypowiadał się także wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz, który zapewniał, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby inwestycje związane z budową II linii metra realizować do 2020 roku, aby pasażerowie mogli wtedy skorzystać z całej trasy.

Zgodnie z zapewnieniami władz Warszawy, metro na zachodnich krańcach miasta miało dotrzeć do Chrzanowa, a w prawobrzeżnej Warszawie na Bródno lub nawet Białołękę. Cały czasie zapadły jeszcze wiążące decyzje, gdzie kończyć metro w tej części Warszawy.

Najnowsze doniesienia medialne nie napawają jednak optymizmem i każą zakładać, że metro dotrze tam najwcześniej za wiele lat.

 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: warszawa.gazeta.pl,niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Radny KO żartuje z napaści na szefową kampanii Andrzeja Dudy. Na Twitterze publikuje... memy

Twitter.com / /Jolanta Turczynowicz-Kieryłło (@mecenasJTK)

  

Andrzej Hawranek to przewodniczący klubu radnych Koalicji Obywatelskiej w Krakowie i najwyraźniej bawi go, gdy mężczyzna atakuje kobietę i jej dziecko. Z niebezpiecznej sytuacji, którą opisała ostatnio szefowa kampanii Andrzeja Dudy Jolanta Turczynowicz-Kieryłło, radny sobie żartuje. Na Twitterze między innymi zamieścił... mem.

Mecenas Jolanta Turczynowicz-Kieryłło zamieściła na Twitterze wpis, w którym opisała, że doświadczyła agresji ze strony pewnego mężczyzny. 

"Ci, którzy przeżyli hejt często się wstydzą, chcą o tym zapomnieć, cierpią w samotności. Jego skutki są straszne. Nie ma zgody na hejt! Hejt rodzi przemoc. Ja też doświadczyłam takiej agresji"

- napisała na Twitterze Turczynowicz-Kieryłło.

Szefowa kampanii Andrzeja Dudy dołączyła do wpisu fotografię opinii biegłego z zakresu chirurgii ogólnej. Opinia została sporządzona jako dowód w prowadzonym przez Komisariat Policji w Milanówku dochodzeniu w sprawie "naruszenia czynności narządu ciała u Jolanty Turczynowicz-Kieryłło" przez nieznanego mężczyznę, a także nękania jej i jej rodziny przez "uporczywe zamieszczanie wpisów i zdjęć na portalu społecznościowym". Do zdarzenia doszło 3 listopada 2018 r. w Milanówku.

Jak wynika z opublikowanego dokumentu, do Turczynowicz-Kieryłło i jej syna "podbiegł nieznajomy mężczyzna, który zaczął go szarpać i używać wulgaryzmów". Gdy Turczynowicz-Kieryłło próbowała bronić syna, napastnik zaczął ją dusić, "trzymając za szyję swoim przedramieniem". W wyniku "duszenia, szarpania" Turczynowicz-Kieryłło zasłabła; na miejsce przyjechało pogotowie.

Wczoraj "Gazeta Wyborcza" zamieściła artykuł, w którym stanęła po stronie napastnika. Według dziennika Turczynowicz-Kieryłło ugryzła w rękę mężczyznę, który chciał powstrzymać ją przed roznoszeniem plakatów w czasie ciszy wyborczej.

[polecam:https://niezalezna.pl/312203-andrzej-kieryllo-maz-szefowej-kampanii-a-dudy-skutki-ataku-na-moja-rodzine-trwaja-do-dzis]

Żona ulotek ani żadnych innych materiałów nie roznosiła. Straż Miejska, która przybyła na miejsce zdarzenia nie znalazła żadnych ulotek, natomiast zastała scenę łapania za szyję, duszenia mojej żony. Niezacytowanie przez „Wyborczą” tego niezwykle istotnego szczegółu kompletnie odwróciło tutaj role. Taka jednak chyba była intencja „Gazety Wyborczej”

- zauważył mąż szefowej kampanii Andrzeja Dudy, Andrzej Kieryłło w rozmowie z naszym reporterem.

To jednak nie powstrzymuje polityków opozycji przed żartowaniem sobie z tej niebezpiecznej sytuacji. Przewodniczący klubu radnych Koalicji Obywatelskiej w Krakowie nawet pozwala sobie na zamieszczanie mało zabawnych memów i żartów.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts