Rosja ośmiesza się na świecie. Ile razy zgaśnie jeszcze ogień olimpijski?

  

Nie na taką reklamę i promocję Rosja liczyła ubiegając się o organizację Igrzysk Olimpijskich, tymczasem przez ciągle gasnący ogień olimpijski, z Igrzysk w Soczi śmieje się już cały świat. Internauci zastanawiają się nawet ile razy zgaśnie jeszcze olimpijska pochodnia.

Jak pisaliśmy już na łamach portalu niezalezna.pl do jednej z większych wpadek w historii Igrzysk Olimpijskich doszło w tunelu w okolicach Kremla. Gdy biegnący z pochodnią Szawarsz Karapietian (słynny rosyjski sportowiec, medalista w pływaniu z płetwami) zauważył, że pochodnia z olimpijskim ogniem zgasła przez chwilę biegł jeszcze niewzruszony, później jednak zaczął wykonywać rozpaczliwe gesty.



Z opresji 60-letniego sportowca uratował jeden z pilnujących trasy sztafety funkcjonariuszy, który po prostu odpalił pochodnię własną zapalniczką. Choć w historii Igrzysk Olimpijskich kilka razy gasł ogień olimpijski, takiej sytuacji jeszcze nie było. W Rosji olimpijskie pochodnie gasną notorycznie.

Tym razem sytuacja powtórzyła się dwa razy tego samego dnia, a wszystko pokazały telewizyjne kamery. Najpierw ogień zgasł na chwilę przed tym, jak od pochodni miała zostać odpalona kolejna przy zmianie sztafety. Po trwającej chwilę walce z pochodnią udało się wreszcie na nowo rozpalić płomień. Z kolei na innym filmie udostępnionym w internecie widać jak z powodu zgaśnięcia pochodni cała sztafeta została wstrzymana. Z pomocą przyszli ochroniarze, którzy podmienili pochodnie i wręczyli zaskoczonemu biegaczowi nową, tym razem już płonącą.

Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że w związku z Olimpiadą w Soczi Rosjanie chwalili się, że ich pochodniom nie straszne są żadne warunki atmosferyczne. W kampanii propagandowej przekonywali, że pochodnia nie zgaśnie nawet pod wodą i w kilkudziesięciostopniowym mrozie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVN24,niezalezna.pl,youtube.com


Wczytuję komentarze...

Zasnął w okradanym mieszkaniu

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Engin_Akyurt/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Krakowscy policjanci zatrzymali 64-letniego włamywacza, który zasnął w okradanym mieszkaniu - poinformował dziś rzecznik prasowy małopolskiej policji Sebastian Gleń. Funkcjonariusze podjęli kilka prób dobudzenia go. Przestępca spał twardo, bo nie była to pierwsza noc, którą zarwał.

Włamywacza zastał w swoim łóżku właściciel mieszkania. Policjanci podjęli kilka prób dobudzenia śpiocha, a gdy mężczyzna się ocknął, nie krył zaskoczenia.

"Plądrując pokoje, mężczyzna przygotował sobie worek, gdzie schował sprzęt AGD"

- powiedział policjant. "Jak się okazało, poprzedniej nocy włamał się do sąsiedniego mieszkania, skąd ukradł przedmioty warte prawie 1,5 tys. złotych. Włamywacz postanowił chwilkę odpocząć, a tymczasem zmorzył go głęboki sen" – relacjonował Gleń.

Zatrzymany 64-latek usłyszał dwa zarzuty kradzieży z włamaniem w recydywie oraz zarzut usiłowania kradzieży. Grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności. Był poszukiwany do odbycia kary więzienia za kradzieże z włamaniem. Został przewieziony do zakładu karnego.

Policjanci ustalili, że w lipcu w centrum Krakowa podejrzany, wykorzystując moment, gdy sprzątaczka wyszła z jednego z mieszkań na wynajem, wszedł do środka i zabrał sprzęt AGD. Sprzątaczka natknęła się na niego i odebrała mu skradzione rzecz, a mężczyzna zbiegł. Kobieta nie powiadomiła wówczas policji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl