Afera karkonoska. Sakiewicz: Mieliśmy do czynienia z kliką, która oferowała władzę w zamian za bezkarność

Jeśli jest tak, jak opisują tej koledzy z „Gazety Wrocławskiej” to mieliśmy do czynienia z taką jedną z klik, która oferowała władzę w zamian za bezkarność, w zamian za to, że mogli robić co chcą – mówił na antenie TVP Info Tomasz Sakiewicz. Redaktor naczelny „Gazety Polskiej” odniósł się w ten sposób do zmiany układu sił w powiecie karkonoskim.

facebook.com/tvdamijeleniagora/screen

Dotychczasowe porozumienie starosty, radnych klubu Razem dla Regionu oraz Prawa i Sprawiedliwości przestaje istnieć. Powodem min. zarzuty o mobbing, jakie pod adresem Krzysztofa Wiśniewskiego kieruje skarbniczka powiatu. W związku z konfliktem starosta zażądał jej odwołania, PiS stanęło w obronie kobiety, a sytuację wykorzystała Platforma Obywatelska. Radni PO pomogli odwołać niewygodną urzędniczkę i przystąpili do koalicji z mającym prawne problemy starostą

– poinformowała „Gazeta Wrocławska”

Redaktor naczelny Gazety Wrocławskiej Janusz Życzkowski w tekście „Koalicja na krzywdzie urzędniczki - zmiana układu sił w powiecie karkonoskim” podkreślił, że sprawa zaczęła się od listu Grażyny Bojęć, który skierowała do radnych powiatu. Skarbniczka poskarżyła się na starostę Krzysztofa Wiśniewskiego, którego oskarżyła o mobbing, podając przy tym przykłady nadużyć oraz nierównego traktowania.

Zaznaczyła też, że po kontroli NIK i RIO w powiecie (kontrola wykazała nieprawidłowości w zakresie gospodarowania budżetem i nieruchomościami) zaczęły się kłopoty. Gdy temat trafił na biurko rzecznika dyscypliny finansów publicznych, starosta broniąc się usiłował zrzucić winę na skarbniczkę.

„Starosta udzielił również jej nagany. Kobieta poszła do sądu, a ten w pierwszej instancji uznał, że działanie Wiśniewskiego było nieprawne. Sprawę aktualnie bada również sąd pracy” – pisze Życzkowski.

Wiśniewski nie zgadzał się ze słowami Bojęć. Zaprzecza oskarżeniom i obarcza winą skarbniczkę. Zaznaczył, że powiat potrzebuje skarbnika, który „będzie sumiennie podchodzić do swoich obowiązków”. Nie mogąc dojść liczyć na Prawo i Sprawiedliwość zwrócił się w tej sprawie do Platformy Obywatelskiej.

Doszło do zawiązania nowej koalicji. Elementem paktu stało się wspólne głosowanie za odwołaniem urzędniczki oraz wymiana na stanowiskach przewodniczącego rady i wicestarosty na członków klubu Koalicji Obywatelskiej” – czytamy na gazetawroclawska.pl.

Skarbniczka, która została odwołana nie zamierza tam zostawić sprawy. Podała, że będzie dochodzić swoich praw przed sądem. - Jestem osobą bezpartyjną, mam blisko 40 letnie doświadczenie, starosta wyrządził mi wielką krzywdę. Nie mogę tego tak zostawić – powiedziała.

Do sprawy odniósł się na antenie TVP Info Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”.

Oczywiście w skali kraju widzimy podobne rzeczy, że często utrzymywanie władzy wiąże się z ogromnymi kompromisami. Trzeba się dogadywać z ludźmi, z którymi często trudno jest normalnie rozmawiać. Ale w przypadku samorządów tych zjawisk jest mnóstwo i one często są bardzo jaskrawe, a niewidoczne z Warszawy, z punktu widzenia tych dużych mediów

– mówił.

Jeśli jest tak, jak opisują tej koledzy z „Gazety Wrocławskiej” to mieliśmy do czynienia z taką jedną z klik, która oferowała władzę w zamian za bezkarność, w zamian za to, że mogli robić co chcą. Kto przystąpił do takiego układu, ten rządził. PiS nie chciał być w tym, to stracił władzę. Platforma ma mniejsze opory, jest wygłodniała władzy w różnych miejscach, może nie tak bardzo w samorządach, bo oni w samorządach mają sporo tej władzy, ale jednak przez brak władzy w skali kraju, chętniej przystępują do takich układów, tym bardziej, że na Platforma zawsze była partią obrotową. Oferowała różnym grupom interesu, często bardzo patologicznym, swoje usługi, w zamian za wsparcie. Pewnie tu ten schemat się odtworzył tak, jak się odtwarza w wielu miejscach w Polsce, a nawet PO przecież tego typu schemat odtwarza w skali międzynarodowej

– powiedział Tomasz Sakiewicz.

Pytany czy opozycja, Koalicja Obywatelska będzie wykorzystywać takie miejsca do ogólnopolskiej polityki mówiąc, że rządy PiSu się kończą, a oni idą po władzę zaznaczył, że taka jest narracja w mediach opozycyjnych. Jak wskazał Sakiewicz, każdy sondaż, w którym Platforma nie jest w stanie dogonić PiSu, ale który daje nadzieje na jakiś koalicyjny układ, jest ogłaszany przez media związane z opozycją jako przełom, jako coś co spowoduje, że PiS już nie będzie rządził. „Odzyskanie, nawet w niewielkich regionach, władzy w samorządowych sprzyja tej narracji. To mogą być jednak pyrrusowe zwycięstwa, ponieważ oczywiście dla wyborców jest ważne żeby partia miała szansę na wygraną, bo na zupełnie niezdolnych do rządzenia się nie głosuje. Ale jednak jeżeli jest to ocena widocznych dla ludzi patologii, to oni mogą się poodwracać” – ocenił redaktor Sakiewicz.

 

 



Źródło: niezalezna.pl, gazetawroclawska.pl, TVP Info

 

#polityka

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo