Komisarz UE w końcu to przyznała: Baltic Pipe gwarantem bezpieczeństwa energetycznego w Europie Środkowo-Wschodniej

W dobie kryzysu wywołanego agresją Rosji na Ukrainę, UE zmaga się ze znacznymi zakłóceniami na rynku energii. Jednak unijna komisarz ds. energii Kadri Simson przyznała, że Europa Środkowo-Wschodnia jest dziś bezpieczniejsza energetycznie m.in. dzięki budowie gazociągu Baltic Pipe i interkonektorów Polska-Litwa, Polska-Słowacja i Grecja-Bułgaria. „W regionie powstają terminale LNG, istniejące są rozbudowywane, a UE jest gotowa wesprzeć te wysiłki” - deklarowała Kadri Simson.

Fot. Tomasz Jedrzejowski/ Gazeta Polska

Rosja nadal wykorzystuje dostawy energii jako broń, a gospodarstwa domowe i firmy mierzą się niebotycznymi rachunkami za prąd. Te nowe wyzwania wymagają solidarności i przyspieszenia transformacji energetycznej w stronę czystej energii.
- powiedziała.

Według unijnej komisarz, KE zareagowała na kryzys proponując w październiku pakiet kryzysowych rozwiązań, w tym m.in. wspólne zakupy, solidarność w wyjątkowych sytuacjach jak również działania regulacyjne zmierzające do przyspieszenia realizacji projektów OZE. Podkreśliła, że KE koncentruje się też na rozwoju projektów infrastrukturalnych.

Wiedzmy, że powstaje coraz więcej nowych terminali LNG w regionie, np. w Niemczech. Równie ważna jest rozbudowa istniejących terminali LNG, jak w Polsce i na Litwie. Projekty wspólnego zainteresowania gwarantują, że państwa członkowskie przestają być izolowane. Dotychczas zobowiązaliśmy się do przeznaczenia ponad 2 mld euro unijnych grantów na priorytetowe projekty w tym regionie. W 2022 roku prawie 20 mld metrów sześciennych rocznej przepustowości zostało dodanych do systemu gazowego w Europie Środkowo-Wschodniej i Europie Południowo-Wschodniej. Stało się to przede wszystkim dzięki zakończeniu budowy interkonektorów Polska-Litwa, Polska-Słowacja, jak również Baltic Pipe i interkonektora Grecja-Bułgaria.
- powiedziała komisarz.

Podkreśliła, że zwiększyło to bezpieczeństwo energetyczne regionu, jednak aby sprostać wyzwaniom potrzebne będą kolejne terminale LNG, gazociągi i rewersy na połączeniach gazowych. 

UE jest gotowa wesprzeć realizację tych potrzeb.
- podsumowała Simson.

Na konferencji na konferencji zorganizowanej w Brukseli przez Central Europe Energy Partners (CEEP), szef CEEP Leszek Jesień podkreślił, że jednym z narzędzi agresji Rosji na Ukrainę jest energia, a jednym z celów jest uderzenie w Europę i jej rynek energii. 

Wspieramy Ukrainę, nie jesteśmy częścią tej wojny w sensie kinetycznym, ale jesteśmy w wymiarze energetycznym.
- powiedział. 

Jak dodał, kluczowe kwestie w kontekście wojny to dla UE: dostawy energii, ceny energii i infrastruktura energetyczna.

Dostawy, bo nie byliśmy wystarczająco sprytni i jesteśmy ciągle zbyt uzależnieni od importu ze źródeł, które charakteryzują się autorytaryzmem. (…) Ceny wymagają właściwej organizacji rynku, który - jak wydaje się - nie pokazuje odporności w czasach, w których stoimy przed wyzwaniami.
- powiedział Jesień.

Wyzwania wojny energetycznej z Rosją są szczególnie widoczne w krajach Europy Środkowej. Choć od wielu lat państwa regionu starają się zmniejszyć swoją zależność od rosyjskich dostaw energii, większość pozostaje w dużym stopniu uzależniona od rosyjskiej ropy i gazu, a część od węgla. Ponadto wysokie ceny pozostają głównym wyzwaniem gospodarczym i politycznym dla całego regionu.

Wreszcie kraje Europy Środkowo-Wschodniej graniczące bezpośrednio z Ukrainą również od początku wojny są mocno zaangażowane we wspieranie Ukrainy na froncie energetycznym, w tym w awaryjną synchronizację z systemem europejskim w marcu br., ale także w zapewnienie dostaw energii, zasobów, paliw czy sprzętu niezbędnego do naprawy infrastruktury energetycznej zniszczonej podczas rosyjskich ataków.

 



Źródło: Niezalezna.pl, PAP

 

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo