Czas ćwierćfinałów na mundialu w Katarze. W piątek dwa piłkarskie hity

Dwie wielkie firmy z Ameryki Południowej zmierzą się z europejskimi rywalami w piątkowych ćwierćfinałach piłkarskiego mundialu w Katarze. O godz. 16 faworyt turnieju Brazylia zagra z wicemistrzem świata Chorwacją, a cztery godziny później Argentyna z Holandią.

Brazylijczycy grają w Katarze w rytmie samby
fot. twitter.com/FIFAWorldCup

Brazylijczycy już przed mundialem w Katarze byli uważani przez bukmacherów za faworytów turnieju i swoją postawą potwierdzają te prognozy. Nie licząc sensacyjnej porażki na koniec grupy G z Kamerunem 0:1, gdy mieli już zapewniony awans, w każdym meczu pokazywali duży potencjał. Demonstrację siły zaprezentowali szczególnie w 1/8 finału, gdy wygrali z Koreą Południową 4:1, już do przerwy prowadząc 4:0.

Brazylia faworytem

Poprawia się sytuacja kadrowa drużyny Tite. Neymar i Danilo wrócili już na mecz z Koreańczykami, a do zdrowia wraca inny rekonwalescent - Alex Sandro. Podopieczni Zlatko Dalica mieli trudniejszą drogę do ćwierćfinału. W grupie F zajęli drugie miejsce, za rewelacyjnym Marokiem, z którym zremisowali 0:0. W 1/8 finału dopiero w rzutach karnych 3-1 pokonali Japonię - po 90 minutach i dogrywce było 1:1.

Przy okazji udowodnili, że są specjalistami od serii rzutów karnych. Na poprzednim mundialu wyeliminowali w ten sposób Duńczyków w 1/8 finału i Rosjan w ćwierćfinale. Brazylia to pięciokrotny mistrz świata, a dla Chorwacji największym sukcesem jest srebro MŚ 2018 w Rosji. Po stronie "Canarinhos" są również statystyki - z pięciu dotychczasowych meczów nie przegrali z Chorwatami żadnego. Trzykrotnie zwyciężyli, a dwa razy padł remis. Spotkanie Chorwacji z Brazylią w Ar-Rajjan rozpocznie fazę ćwierćfinałów - pierwszy gwizdek o 16.

Holandia chce zatrzymać Messiego

Cztery godziny później Argentyna, która w fazie grupowej wygrała z Polską 2:0, zmierzy się na Lusajl Stadium z Holandią. To już szósta potyczka obu zespołów w historii mundialu. Bilans jest remisowy, ale gdy stawka była najwyższa, zwyciężali "Albicelestes". Tak było w finale MŚ 1978 w Argentynie (3:1) i półfinale MŚ 2014 (wygrana w rzutach karnych).

Mamy rachunki do wyrównania. Nie lubię wracać do przeszłości, a osiem lat w futbolu to cała epoka, ale przyznam, że byłem wtedy optymistą, myślałem, że sobie poradzimy

- przyznał teraz trener Holendrów Louis van Gaal, wspominając półfinał z 2014 roku.

Sposób gry Holendrów w Katarze nie wywołuje zachwytów, ale jest bardzo skuteczny. Natomiast Argentyna, po sensacyjnej porażce z Arabią Saudyjską 1:2, w kolejnych spotkaniach imponująco wywiązywała się z roli faworyta.

Na sobotę zaplanowano pozostałe ćwierćfinały - Maroko zagra z Portugalią, a wieczorem Anglia zmierzy się z broniącą trofeum Francją. W 1/8 finału "Trójkolorowi" pokonali Polskę 3:1.

 



Źródło: pap, niezalezna.pl

 

#Katar 2022

jm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo