"Militarny punkt zwrotny" Scholza nie ruszył z miejsca? Welt: Polska przestała się tym nawet przejmować

Ogłoszony przez Olafa Scholza "punkt zwrotny" w sprawie nadrobienia zaniedbań militarnych prawie nie ruszył z miejsca - ocenia niemiecki dziennik "Welt". Gazeta stwierdza, że choć najwięcej zaufania rząd RFN utracił w Polsce, to Warszawa już tak nie przejmuje się postępowaniem Berlina, bo sama zaczyna się uważać za "militarną wagę ciężką". Dziennikarze przyznają jednak, że zakupy polskiego MON faktycznie przynoszą efekty.

fot. Aleksiej Witwicki / Gazeta Polska

Dwuprocentowy cel NATO nie zostanie osiągnięty w bieżącym roku - poinformował niedawno rzecznik kanclerza Scholza. Planowane pozyskanie od USA myśliwców wielozadaniowych F-35 również jest zagrożone opóźnieniem i wzrostem kosztów.

Wsparcie dla Ukrainy także pozostaje w tyle za tym, czego oczekują sojusznicy od Berlina - ocenia "Welt", opisując stanowiska Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji i Polski.

"Chyba nigdzie Niemcy nie straciły zaufania tak bardzo jak w Polsce"

- zauważa "Welt". "Przecież kraj ten zawsze ostrzegał przed agresywną Rosją i wzywał Berlin do przemyślenia swojej polityki energetycznej i bezpieczeństwa".

Irytacja w obojętność

Przemówienie Olafa Scholza o "punkcie zwrotnym" zostało "przyjęte w Warszawie z życzliwością - choć wielu Polaków szybko odniosło wrażenie, że za tym przemówieniem nie pójdą działania rządu niemieckiego. Tymczasem wrażenie to u części polskiej opinii publicznej przerodziło się obecnie w złośliwość wobec Niemiec, które z polskiego punktu widzenia są niezdecydowane w polityce bezpieczeństwa i stale tracą wpływy".

Jednocześnie Polska "stała się najważniejszym europejskim wsparciem dla Ukrainy i jeszcze bliższym partnerem USA w zakresie bezpieczeństwa" - pisze gazeta. Warszawa "coraz częściej postrzega siebie jako militarną wagę ciężką - dlatego irytacja z powodu powolnej zmiany (w Niemczech) ustępuje miejsca obojętności. Polska chce zwiększyć wydatki na obronę z 2,4 proc. produkcji gospodarczej do imponujących 5 proc. Umowy zbrojeniowe zawarte z Koreą Południową w lipcu lub sierpniu przynoszą efekty: do portu w Gdyni dostarczono już czołgi i armatohaubice" - konstatuje "Welt".

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

 

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo