Tacy są ci „przyjaciele Moskale”

Rosyjska Dożd (Deszcz) była ostatnią naziemną opozycyjną wobec Putina telewizją, która nadawała w Rosji. Po rozpoczęciu obecnej inwazji na Ukrainę została zamknięta przez reżim Putina. Dziennikarzom i stacji schronienia udzieliła Łotwa.

Jak się za to odwdzięczyli liberalni, antyputinowscy rosyjscy dziennikarze? Licznymi naruszeniami prawa łotewskiego – prezentowaniem mapy, na której Krym był zaznaczony jako część Federacji Rosyjskiej, ignorowaniem języka łotewskiego, nazywaniem armii rosyjskiej „naszą armią”. Jeden z prezenterów wezwał nawet do zbierania pieniędzy na pomoc zamarzającym na Ukrainie okupantom. Łotwa pozbawiła więc TV Dożd koncesji, a teraz jej dziennikarze przedstawiają się jako ofiary. Z tym że na rozprawie nie chcieli nawet tłumacza na język łotewski, choć to na Łotwie język urzędowy. Czasami można odnieść wrażenie, że duża część, jeśli nie większość, rosyjskiej opozycji z zadowoleniem przyjęłaby kontynuowanie agresji i imperialnych podbojów Rosji, jeśli odbywałyby się one bardziej „estetycznie”, z nieco mniejszą brutalnością. Tacy to rosyjscy idealiści i pięknoduchy.

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie, Niezalezna.pl

 

Marcin Herman
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo