Sformułowano zarzut dyscyplinarny wobec Małgorzaty Gersdorf

Sędzia Piotr Schab, nadzwyczajny rzecznik dyscyplinarny wyznaczony przez prezydenta do wyjaśnienia kilku spraw sędziów Sądu Najwyższego, potwierdził sformułowanie zarzutu dyscyplinarnego wobec byłej I Prezes SN, Małgorzacie Gersdorf. Podkreślił jednak, że Gersdorf nie została jeszcze zaznajomiona z jego treścią.

fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

O zarzucie poinformował dzisiaj portal wpolityce.pl. Rzecznik Schab - z uwagi na to, że zarzut nie został jeszcze przedstawiony Małgorzacie Gersdorf, nie chciał mówić o nim publicznie.

Sędzia Schab jest rzecznikiem dyscyplinarnym sędziów sądów powszechnych i prezesem Sądu Apelacyjnego w Warszawie. W tym przypadku występuje w jeszcze innej roli - nadzwyczajnego rzecznika dyscyplinarnego wyznaczonego przez prezydenta do wyjaśnienia sześciu spraw sędziów SN.

Zgodnie z ustawą o SN prezydent "może wyznaczyć z grona sędziów SN, sędziów sądów powszechnych lub sędziów sądów wojskowych Nadzwyczajnego Rzecznika Dyscyplinarnego do prowadzenia określonej sprawy dotyczącej sędziego SN". "Wyznaczenie Nadzwyczajnego Rzecznika Dyscyplinarnego jest równoznaczne z żądaniem podjęcia czynności wyjaśniających. Nadzwyczajny Rzecznik Dyscyplinarny może wszcząć postępowanie dyscyplinarne albo wstąpić do toczącego się postępowania. Wyznaczenie Nadzwyczajnego Rzecznika Dyscyplinarnego wyłącza Rzecznika Dyscyplinarnego SN lub jego zastępcę od podejmowania czynności w sprawie" - głosi ustawa.

Rzecznik prasowy SN sędzia Aleksander Stępkowski wyjaśnił Polskiej Agencji Prasowej, że w tej sprawie wszystko jest w gestii nadzwyczajnego rzecznika dyscyplinarnego, który ma pełną autonomię.

"Pewna ilość zawiadomień, które mogą skutkować postępowaniami dyscyplinarnymi, została przedstawiona przez I prezes SN prezydentowi do wyznaczenia rzecznika dyscyplinarnego. Częściowo to były sprawy, w których rzecznik dyscyplinarny SN i jego zastępca złożyli wnioski o wyłączenie. Również tego typu charakter miała sprawa dotycząca prof. Gersdorf"

- przekazał sędzia Stępkowski.

Jak poinformował w sprawie tej osoba spoza sądu złożyła pismo o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego.

"Sprawa dotyczyła podjęcia uchwały przez trzy niepełne Izby. Ponieważ obaj rzecznicy dyscyplinarni SN byli w tamtym składzie Izb i żaden nie zgłosił zdania odrębnego, to złożyli oni oświadczenia o wyłączeniu. Z tego względu sprawa została przedstawiona prezydentowi, który podjął decyzję o wyznaczeniu nadzwyczajnego rzecznika" - zaznaczył sędzia Stępkowski.

Z kolei sędzia Schab powiedział, że jeśli chodzi o inne ze spraw skierowanych do niego, jako nadzwyczajnego rzecznika dyscyplinarnego, to "toczą się w nich dość intensywne czynności".

W środę prezes Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN Piotr Prusinowski, który jest pełnomocnikiem byłej I prezes SN, potwierdził, że zarzut nie został jeszcze zakomunikowany prof. Gersdorf, formalnie otrzymał go na razie jeden z obrońców byłej I prezes SN, mec. Piotr Zemła. Prezes Prusinowski zastrzegł, że nie będzie się wypowiadał na obecnym etapie sprawy szczegółowo na temat zarzutu.

- Zarzut ten będziemy zwalczać procesowo, w ramach postępowania - wskazał.

W październiku prezes Prusinowski mówił, że sędzia Schab "utożsamia wydanie uchwały trzech Izb z osobą pani prof. Gersdorf".

- Natomiast w polskim systemie prawnym orzeczenia wydają sądy, a w tym przypadku sąd w licznym, prawie 60-osobowym składzie sędziów - wskazywał. - Wiązanie jednej osoby z tą decyzją jest jakimś nieporozumieniem. Równie dobrze pan Schab może postawić identyczne zarzuty kilkudziesięciu innym sędziom, którzy podpisali się pod uchwałą - dodał prezes Prusinowski. 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

 

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo