Ambasada Rosji bez zasilania i wody. Tego chcą Estończycy

Niedługo ambasador Rosji w Estonii może, choć w małej części, poczuć na własnej skórze, co Federacja Rosyjska chce zgotować Ukraińcom. Jest szansa, że dyplomatyczna placówka w Tallianie zostanie pozbawiona prądu, wody i gazu. Podpisy pod petycją w tej sprawie zbierają sami Estończycy. Warto dodać, że podobny pomysł pojawił się na Łotwie.

Ambasada Rosji w Tallianie
Visem – Üleslaadija oma töö, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=43816830

Inicjatorzy kampanii zbierającej podpisy pod zamieszczoną w internecie petycją powołali się na przykłady podobnych działań na Łotwie i w Czechach.

"Ambasadę Rosji w Tallinie zostawimy bez prądu, wody i gazu, tak jak Łotysze i Czesi!" - napisano na stronie petitsioon.com.

"Rosja chce złamać Ukrainę zimnem i ciemnością. Prosimy o wyłączenie gazu, prądu i wody we wszystkich budynkach w Tallinie należących do Rosji, niech cierpią jak mieszkańcy Kijowa!"

- podano w uzasadnieniu.

Pod opublikowaną 2 grudnia petycją podpisały się dotąd 162 osoby. Jej inicjatorem jest Jaak Vackermann, członek estońskiej Partii Przyszłości.

Na Łotwie podobną petycję zapoczątkował wykładowca akademicki Juris Ulmanis, który w rozmowie z agencją LETA przyznał, że na pomysł wpadł 25 listopada i po zaproponowaniu na Twitterze spotkał się on z dużym entuzjazmem. Podkreślił wówczas, że sam przebywa na Ukrainie i widzi szkody, jakie społeczeństwu tego kraju wyrządza Rosja.

Inicjatywę zorganizowaną w Czechach nazwano "Dárek pro Putina" - Prezent dla Putina.

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

 

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo