Samuel Eto'o kopnął w głowę mężczyznę z kamerą. Jest nagranie

Były napastnik Barcelony i Interu Mediolan, a obecnie prezydent Kameruńskiej Federacji Piłkarskiej Kameruńczyk Samuel Eto'o kopnął w głowę filmującego go mężczyznę. Do zdarzenia doszło pod stadionem po meczu Brazylii z Koreą Południową na piłkarskich mistrzostwach świata w Katarze. Oficjalnie nie wiadomo, co było przyczyną zachowania byłego piłkarza. Jednak w sieci pojawiły się pewne teorie.

Twitter/@SamuelEtoo | Twitter

Eto'o, który jest prezydentem Kameruńskiej Federacji Piłkarskiej został poproszony po meczu o zrobienie sobie pamiątkowych fotografii z kibicami. Początkowo zgodził się na to, gdy jednak w jego pobliżu znalazł się mężczyzna z kamerą video, doszło do scysji.

Oficjalnie nie wiadomo, co było jej powodem, być może człowiek z kamerą powiedział coś, co zdenerwowało znanego z dość osobliwych zachowań byłego piłkarza. Eto rzucił się w kierunku mężczyzny, i choć był powstrzymywany przez ochronę, zdołał do niego dobiec i kopnąć go w głowę. Mężczyzna upadł na ziemię, na filmie video widać, że po zajściu poszkodowany coś jeszcze mówi do Kamaruńczyka, ten jednak już na to nie reaguje.

Według niektórych komentatorów w sieci, mężczyzna z kamerą to popularny YouTuber, a atak spowodowany był wygłaszaniem przez niego rasistowskich haseł w kierunku byłego piłkarza.

Po awanturze Eto'o szybko opuścił rejon stadionu, także poszkodowany zniknął. Nie jest jasne, w jakim charakterze Eto'o pojawił się na meczu w poniedziałek wieczorem.

Katarscy organizatorzy wyjaśnili, że Eto'o nie był ich gościem na tym meczu. Także FIFA dotychczas nie odpowiedziała na prośbę o komentarz.


Eto'o grał w czterech mistrzostwach świata w ekipie Kamerunu w latach 1998-2014. Rok temu został wybrany na szefa narodowej federacji piłkarskiej.

W Katarze Kamerun odpadł w fazie grupowej zajmując trzecie miejsce w grupie G. W ostatnim meczu Brazylia niespodziewanie przegrała z Kamerunem 0:1 po golu Vincenta Aboubakara. Mimo to drużyna z Ameryki Południowej zajęła pierwsze miejsce w grupie G.

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

 

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo