Uchwała ws. Rosji wywołała awanturę, ale wraca pod obrady. „Nieprzyjęcie jej to byłby niesłychany blamaż”

Uchwała uznająca Rosję za państwo sponsorujące terroryzm wróci na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Miejmy nadzieję, że tym razem opozycja nie będzie jej blokować. Nieprzyjęcie jej to byłby niesłychany blamaż - powiedział wicemarszałek Sejmu, szef klubu PiS Ryszard Terlecki. - Polska, która można powiedzieć jest na pierwszej linii frontu wsparcia i pomocy dla Ukrainy miałaby nie przyjąć takiej uchwały? - pyta.

Filip Błażejowski/ GP

Terlecki w rozmowie z Polskim Radiem 24 został zapytany o wydarzenia w Sejmie w ubiegły czwartek, gdy Izba nie przyjęła uchwały o uznaniu Rosji za państwo sponsorujące terroryzm po sprzeciwie posłów propozycji wobec zgłoszonej po pracach w komisji poprawki PiS.

"Wydaje mi się, że to jest konieczne, że ten powrót do uchwały musi nastąpić. Byłby to niesłychany blamaż - wiele państw, wiele parlamentów przyjęło takie uchwały, a Polska, która można powiedzieć jest na pierwszej linii frontu wsparcia i pomocy dla Ukrainy miałaby nie przyjąć takiej uchwały?"

- powiedział.

Zapowiedział, że sprawa powróci na następnym posiedzeniu Sejmu. "Miejmy nadzieję, że opozycja tym razem nie będzie blokować przyjęcia uchwały" - podkreślił. Jak ocenił, sprawa uchwały i poprawki zawierającej "fragmencik" dotyczący katastrofy smoleńskiej "pokazuje pewną histerię PO wokół tego tematu". "To jest od lat kwestia, której Platforma niesłychanie się boi, za wszelką cenę chce ten temat jakoś zdeprecjonować" - mówił.


W czwartek Sejm miał głosować nad uchwałą uznającą Rosję za państwo sponsorujące terroryzm. Podczas wieczornej debaty reprezentanci klubów zgodnie wyrazili poparcie dla uchwały. W debacie do projektu została zgłoszona poprawka PiS, która wywołała sprzeciw opozycji. Posłowie opozycji nie wzięli udziału w głosowaniu nad poprawką, a kworum zostało zerwane.

Poprawka zgłoszona przez Antoniego Macierewicza mówiła, że "Federacja Rosyjska jest bezpośrednio odpowiedzialna za zestrzelenie samolotu malezyjskich linii lotniczych (lot MH17) w lipcu 2014 r., kiedy to zginęło 298 pasażerów i członków załogi, oraz za katastrofę samolotu polskich sił powietrznych (lot 101) w Smoleńsku (Rosja) w kwietniu 2010 r., w której zginęło 96 osób znajdujących się na pokładzie, w tym Prezydent RP Lech Kaczyński, urzędnicy polskiego rządu, wysocy rangą dowódcy wojsk polskiego i NATO oraz członkowie polskiego parlamentu".

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

 

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo