Burza opozycji ws. Pegasusa przeszła bokiem? Kukiz: Napisałem, ale nikt nie był zainteresowany

Choć członkowie opozycji i jej zwolennicy często afery ze swoim udziałem tłumaczą "nielegalną inwigilacją" oprogramowaniem Pegasus, okazuje się, że nie chcą tego zweryfikować. "Napisałem do Borysa Budki, do Włodzimierza Czarzastego, do Władysława Kosiniaka-Kamysza, żeby powołać komisję śledczą w tej sprawie, ale nie byli tym zainteresowani" - przekazał Paweł Kukiz w rozmowie z radiową Trójką. Lider Kukiz'15 stwierdza, że ta komisja rozwiązałaby obecnie wypływające afery polityczne.

Borys Budka fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Pod koniec 2021 roku agencja prasowa Associated Press, powołując się na ustalenia powiązanej z Kremlem grupy Citzen Lab, przekazała, że w 2019 roku oprogramowaniem szpiegowskim Pegasus podsłuchiwane były telefony komórkowe Romana Giertycha. Ewy Wrzosek oraz senatora Platformy Obywatelskiej Krzysztofa Brejzy. Po ogłoszeniu przez firmę swoich wniosków pojawiali się kolejni politycy i działacze, którzy twierdzili, że byli tą metodą inwigilowani.

Na te doniesienia opozycja zareagowała głośnymi zapowiedziami o powołaniu komisji śledczej w tej sprawie. Wówczas pojawiło się rozwiązanie, z którym wyszedł Paweł Kukiz. Jak stwierdził na początku roku lider Kukiz'15, jego ugrupowanie przygotowało projekt, który zakładał, aby śledczy zbadali temat, ale nie tylko za czasów rządu Zjednoczonej Prawicy, a w latach 2007-2021. No i temat ucichł.

Karty na stół

Kukiz przekazał dziś na antenie radiowej Trójki, że pomimo tego, iż opozycja na początku pozytywnie oceniła jego inicjatywę, zaangażowanie polityków gdzieś znikło.

"Kiedy pojawiły się tematy komisji w sprawie torby z Biedronki, w sprawie polityki energetycznej, w sprawie jakiegoś rzekomego wpływu ruskich na przebieg wyborów w Polsce zaproponowałem, żeby uruchomić jednak tę komisję do sprawy Pegasusa, która swoim zakresem obejmowałaby absolutnie wszystkie te problemy, wszystkie te tematy komisyjny"

- opowiadał. Jednak, jak przekazał - zapał zwolenników weryfikacji wygasł.

"Napisałem w tym celu, taką propozycję napisałem do pana Budki, do pana Czarzastego, do pana Kosiniaka, ale nie byli tym zainteresowani. To wszystko, z jednej, czy drugiej strony, to są gry polityczne, z których nic nie wyniknie"

- przekazał.

 



Źródło: polskie radio program 3, niezalezna.pl

 

#polityka

Mateusz Święcicki
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo