Kuriozalna sytuacja w meczu Polska-Francja. Reakcja po interwencji... polskich internautów!

Do absolutnie nietypowej sytuacji doszło podczas meczu Polska-Francja na Mistrzostwach Świata. Po 40 minutach meczu zorientowano się, że Jules Kounde gra... w biżuterii. Musiał ją zdjąć po tym, jak polscy internauci zaalarmowali poprzez Twittera managera polskiej kadry, a ten przekazał uwagi sędziom.

Jules Kounde grał... w naszyjniku
fot. TVP Sport

Reprezentacja Polski po dobrym meczu przegrała z Francją w meczu 1/8 finału Mistrzostw Świata w Katarze. Podczas meczu doszło do kuriozalnej sytuacji - około 40. minuty sędzia liniowy podszedł do chcącego wykonać rzut z autu Julesa Kounde i... kazał mu zdjąć łańcuszek. Gra w biżuterii jest niedozwolona, więc francuski piłkarz nie powinien mieć jej na szyi. Wyszedł tak na mecz, sędziowie nie zauważyli i grał.

Grał, dopóki nie zainterweniowali polscy internauci z Twittera. Zwrócili oni uwagę na ten fakt, oznaczając team managera reprezentacji Polski Jakuba Kwiatkowskiego. Ten... odpisał z ławki rezerwowych. 

- Podkablowałem do technicznego - przyznał Kwiatkowski.

Chwilę później Kounde musiał pożegnać się z łańcuszkiem. Tak działa siła mediów społecznościowych, choć sędziemu z Wenezueli należy się tu żółta kartka, że nie zauważył przez tyle czasu biżuterii Francuza. 

- Zapomniałem, że podczas meczów nie wolno nosić łańcuszka. To się więcej nie powtórzy - przyznał po meczu Kounde. Jego zapominalstwo wywołało jedynie falę memów. Zobaczcie sami:

 

 



Źródło: niezalezna.pl

 

#Polska Francja #mistrzostwa świata

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo