Eksplozja w domu w Ustroniu. Odnaleziono ciała dwóch ofiar [WIDEO, ZDJĘCIA]

W Ustroniu, przed południem, doszło do eksplozji w jednym z domów jednorodzinnych. Spod gruzów wydobyto jedną żywą osobę. Jak przekazywała straż, pod gruzami mogą być jeszcze dwie osoby. Niestety, czarny scenariusz potwierdził się: odnaleziono ciała dwóch mężczyzn.

gov.pl/web/kwpsp-katowice

Do wybuchu doszło w niedzielę przed godziną 10. Dom, składający się z dwóch mieszkań, został zniszczony. Spod gruzów ratownicy wydobyli żywą kobietę. Trafiła do szpitala. Trzech osób, które tam mieszkały, nie było w domu. Przyczyna wybuchu nie jest znana. Najprawdopodobniej eksplodowała butla z gazem.

Na miejscu działa ciężki sprzęt i 40 zastępów staży pożarnej - 140 ratowników. Byli tam m.in. wicewojewoda śląski Jan Chrząszcz, burmistrz Ustronia Przemysław Korcz, zastępca komendanta głównego PSP nadbryg. Arkadiusz Przybyła i śląski komendant wojewódzki nadbryg. Jacek Kleszczewski.

Jan Chrząszcz oraz Przemysław Korcz zapewnili, że osobom poszkodowanym udzielona zostanie pomoc psychologiczna. Są dla nich przygotowane dwa mieszkania. Strażacy dziękowali władzom miejskim, które zabezpieczyły im wsparcie – ciepłe napoje u posiłki oraz zaplecze w szkole podstawowej

Odnaleziono ciała dwóch osób

Niestety, wydobyta spod gruzów żywa kobieta to jedyna osoba, która przeżyła wybuch. Później wydobyto ciało mężczyzny, a następnie - drugiego mężczyzny. „Przed kilkunastoma minutami ratownicy dotarli do drugiej osoby. Niestety, również nie żyje” – poinformował po godzinie 18.00 burmistrz Korcz.

Rzecznik cieszyńskich strażaków mł. bryg. Michał Pokrzywa dodał, że drugi z mężczyzn znajdował się około 3 metrów od pierwszego. Dodał, że z uwagi na stan budynku trudno powiedzieć, czy znajdowali się w tym samym pomieszczeniu w chwili wybuchu. Ofiary to mężczyźni w wieku około 60 lat.

Jak zaznaczył burmistrz, strażacy nie zakończyli jeszcze akcji.

- Ona trwa nadal w dwóch kierunkach. Po pierwsze ratownicy zabezpieczają gruzowisko rozbierając jedną ze ścian nośnych, by nie stwarzała zagrożenia. Miejsce jest także jeszcze przeszukiwane, choć prawdopodobieństwo, że zostaną znalezione inne osoby jest znikome. Wszystko trzeba sprawdzić

 – podkreślił burmistrz.

Wskazał, że do części Ustronia, w pobliżu miejsca wybuchu, służby doprowadzają już gaz, który po eksplozji został odcięty. Zaznaczył zarazem, że do zniszczonego budynku gaz nie docierał. Mieszkańcy – dwie rodziny – używali butli. „Nitka gazociągu tam dochodziła, ale budynek nie był do niej podpięty” – zaznaczył Korcz.

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

 

#pożar #Polska

az
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo