Tak rosyjska dezinformacja uwiarygadnia agresję na Ukrainę

Dezinformacja i propaganda Kremla uwiarygadniają trwającą dziesiąty miesiąc agresję na Ukrainę za pomocą religii i etyki - powiedział pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej RP Stanisław Żaryn.

flickr

Żaryn powiedział, że nadawanie duchowego znaczenia napaści jest jednym z charakterystycznych nurtów w rosyjskiej propagandzie.

Minister w Kancelarii Premiera wskazał, że jedną z osób, która cynicznie wykorzystuje metafizykę do szerzenia kłamstw w kontekście agresji na Ukrainę jest zaangażowany w szerzenie putinowskiej narracji właściciel propagandowej telewizji Cargrad (tsargrad.tv) i jeden ze sponsorów działań zbrojnych Konstantin Małofiejew.

W wywiadzie dla Cargrad oligarcha kłamliwie przekonuje, że konflikt na Ukrainie to "święta wojna" popierającej "prawdziwe wartości" Rosji z "globalnym złem" reprezentowanym przez Zachód, a przede wszystkim USA

- powiedział sekretarz stanu w Kancelarii Premiera.

Żaryn wskazał, że realizując propagandowe cele Kremla, Małofiejew mówi, iż Ukraina to "zachodni projekt" i "pseudopaństwo", istniejące dzięki zagranicznym dotacjom, pozbawione koniecznej dla istnienia imperialnej idei i zarządzane przez "juntę".

Ukraina jest polem "świętej bitwy", a naród ukraiński jej ofiarą - twierdzi Małofiejew. Obarcza przy tym odpowiedzialnością za rozpętanie wojny przeciwko własnemu narodowi - prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego - wskazał zastępca ministra koordynatora służb specjalnych.

- Propagandzista Moskwy ocenia, że działania Rosji na Ukrainie "to konieczność, która ma zapewnić jej bezpieczeństwo", a samą Rosję nazywa "Trzecim Rzymem", którego potęga wynikać ma z idei imperialnej i posiadanej broni atomowej

- relacjonował Żaryn.

Wzorem natchnionych propagandystów, jak Aleksandr Dugin, Małofiejew forsuje tezę, że ideologia i imperializm to trzon rosyjskiego państwa, a Ukraina bez Rosji nie ma prawa istnieć.

Ideologia, religia, tradycyjne wartości, które rzekomo niesie za sobą Rosja, to jedne z wielu czynników używanych przez propagandę Kremla do tłumaczenia agresywnych działań wobec Ukrainy - wskazał pełnomocnik.

Po raz kolejny Rosja prezentowana jest jako kraj, którego bezpieczeństwu zagraża Zachód, walczy o przetrwanie, a jednocześnie ratuje Ukrainę i naród ukraiński przed globalnym złem i szkodliwymi "antywartościami Zachodu"

- ocenił.

Kłamstwa, które głosi Małofiejew, mają służyć mobilizacji społeczeństwa, zwiększeniu poparcia dla działań wojennych przeciwko Ukrainie i dalszej demonizacji Zachodu

 - dodał minister w Kancelarii Premiera.

Rosja zaatakowała Ukrainę 24 lutego. Agresja Kremla na ten kraj trwa dziesiąty miesiąc - mija jej 283. dzień.

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

 

as
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo