Francuzi też mają swoje problemy przed meczem z Polską na piłkarskich mistrzostwach świata

Piłkarze reprezentacji Polski zagrają w niedzielę w Dausze swój najważniejszy mecz na mundialach w 21. wieku. Stawką spotkania z broniącą tytułu Francją będzie awans do ćwierćfinału. Faworytami są "Trójkolorowi", ale muszą zmagać się z presją i licznymi kontuzjami.

Kylian Mbappe jest najskuteczniejszym piłkarzem Francji na mundialu w Katarze
fot. twitter.com/KMbappe

Francja wygrała rywalizację w grupie D, a Polska zajęła drugie miejsce w grupie C. To oznacza, że obie drużyny spotkają się w meczu 1/8 finału.

Kłopoty z kontuzjami

"Trójkolorowi" przystąpili do mistrzostw świata w Katarze bardzo osłabieni. Z powodu kontuzji nie mogą grać m.in. niedawny zdobywca "Złotej Piłki" Karim Benzema, N'Golo Kante, Paul Pogba, Presnel Kimpembe i uznany za najlepszego piłkarza Bundesligi minionego sezonu Christophe Nkunku. Na dodatek już na początku turnieju groźna kontuzja wykluczyła obrońcę Lucasa Hernandeza z Bayernu Monachium.

Dla wielu drużyn takie ubytki byłyby nie do uzupełnienia, ale Francuzi radzą sobie nieźle. Już po dwóch pierwszych meczach - 4:1 z Australią, 2:1 z Danią - mieli pewny awans. Dlatego trener Didier Deschamps w spotkaniu z Tunezją wystawił rezerwy, co zakończyło się porażką 0:1.

Francja faworytem

Zapewne według opinii publicznej mamy jeden procent szans na wyeliminowanie Francji. No i fajnie. Nawet jeśli to jest tylko tyle, to daliśmy sobie jeden procent więcej niż gdybyśmy w ogóle nie wyszli z grupy i nie mieli takiej szansy

- przyznał rezerwowy bramkarz Kamil Grabara.

Rzeczywiście, faworyta łatwo wskazać. Nawet mimo faktu, że "Trójkolorowi" zawiedli w tym sezonie w Lidze Narodów.

Francuzi rozpoczną mecz 1/8 finału mistrzostw świata jako przytłaczający faworyci, ale Polacy są dobrze przygotowani, by wykoleić broniących tytułu Les Bleus na stadionie Al Thumama

- napisał Reuters.

Nie lekceważą Polaków

Trener Deschamps zdaje sobie sprawę, że zlekceważenie biało-czerwonych może okazać się bardzo zgubne.

Mają doświadczonych graczy. Oczywiście Robert Lewandowski jest wyróżniającym się zawodnikiem, jednym z najlepszych napastników na świecie. Nie powinniśmy ich lekceważyć

- powiedział francuski selekcjoner, w przeszłości znakomity piłkarz.

Polscy piłkarze dotychczas tylko raz grali z Francuzami w mistrzostwach świata. W 1982 roku pokonali "Trójkolorowych" 3:2 w meczu o trzecie miejsce. Inna sprawa, że Francuzi - zmęczeni i rozgoryczeni po przegranym w rzutach karnych półfinale z RFN - wystawili częściowo rezerwowy skład. Nie zagrali m.in. słynni Michel Platini i Alain Giresse.

Wielkie wyzwanie

Łącznie jednak bilans rywalizacji obu drużyn jest niekorzystny dla biało-czerwonych. Rywale wygrali osiem razy, pięć meczów zakończyło się remisem, a w trzech zwyciężyli Polacy. Bramki: 27-16 na korzyść Francji.

Reprezentacja Polski już cztery razy w historii pokazała, że umie wygrać z przeciwnikiem, który był aktualnym mistrzem świata. Ostatni taki przypadek miał miejsce w październiku 2014 roku, gdy w eliminacjach mistrzostw Europy piłkarze prowadzeni Adama Nawałkę pokonali w Warszawie Niemców 2:0.

Przed nami fajne, wielkie wyzwanie. Tak musimy do tego podchodzić. Trzeba wyjść na ten mecz z uśmiechem na twarzy, dumą i taką pewnością siebie, jak to tylko możliwe. Dopóki piłka w grze, trzeba próbować

- powiedział Robert Lewandowski.

Początek niedzielnego meczu w Dausze o godz. 16. Zawody poprowadzi Wenezuelczyk Jesus Valenzuela

 



Źródło: pap, niezalezna.pl

 

#Katar 2022 #Polska - Francja

jm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo