Przyszłość OBWE według Macedonii Północnej

Szef polskiego MSZ Zbigniew Rau przekazał dziś symbolicznie przewodnictwo OBWE w ręce szefa dyplomacji Macedonii Północnej. Bujar Osmani pytany przez dziennikarzy o regułę konsensusu i możliwość jej zmiany wskazał, że do tego potrzebny jest konsensus. "Niestety nie ma też podstaw prawnych do wykluczenia jakichkolwiek państw z Organizacji" - stwierdził.

Twitter/@Bujar_O

W piątek w Łodzi zakończyło się dwudniowe posiedzenie Rady Ministerialnej OBWE, podczas konferencji prasowej podsumowującej obrady szef macedońskiej dyplomacji powiedział, że w obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainę OBWE jest teraz bardziej potrzebna niż kiedykolwiek.

Mówił, że świat potrzebuje funkcjonalnej, współpracującej organizacji zajmującej się bezpieczeństwem, a indolencja nie jest żadną opcją dla OBWE. Podkreślał, że trzeba znaleźć sposób, by utrzymać i wzmocnić OBWE. Podkreślał, że obowiązkiem krajów członkowskich jest utrzymanie działania OBWE jako platformy dialogu zapobiegającego konfliktom i jako narzędzia do rozwiązywania problemów.

"To jest nasza wizja dla przewodnictwa Macedonii Północnej w OBWE w 2023 roku"

- powiedział Osmani. Zapewnił, że jego kraj jest gotów do objęcia prezydencji w Organizacji i wzięcia związanej z tym odpowiedzialności. Jednocześnie zaznaczył, że rozwiązania i progres zależy od wszystkich członków OBWE i tym kontekście wezwał wszystkie kraje, aby także wzięły odpowiedzialność za działanie Organizacji.

Reguła konsensusu 

W kontekście paraliżowania działań OBWE przez Rosję, dziennikarze pytali Osmaniego o regułę konsensusu i możliwość jej zmiany.

"Potrzebujemy konsensusu, by zmienić regułę konsensusu, niestety nie ma podstaw prawnych do wykluczenia jakichkolwiek państw uczestniczących z Organizacji (...). Ale to nie znaczy, że nie mamy przestrzeni, by pracować i by dalej realizować agendę OBWE, jest lista mechanizmów, które możemy wykorzystać i które już wykorzystaliśmy takie jak mechanizm moskiewski"

- mówił Osmani. Dodał, że Macedonia Północna będzie starała się wykorzystać wszystkie takie mechanizmy, by realizować program OBWE.

Dziennikarze dopytywali - czy w związku z tym, że OBWE na szczycie nie podjęła żadnej politycznej decyzji ani nie został przyjęty żaden dokument całej OBWE - spotkanie w Łodzi zawiodło.

"Nie, w ogóle nie, nie sądzę, że to spotkanie było porażką, nie uważam też w ogóle, że polskie przewodnictwo było porażką"

- oświadczył.

Podkreślał, że ta Rada i polskie przewodnictwo przypadło w czasie nieuprawnionej wojny w Europie i niespotykanych okoliczności odkąd ta organizacja została ustanowiona.

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

 

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo