Rosyjski agent zatrzymany w Chersoniu. Za to, co robił, grozi mu surowa kara!

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zdemaskowała kolejnego agenta Rosji podczas działań stabilizacyjnych w wyzwolonym Chersoniu. Mężczyzna zbierał dane wywiadowcze na temat lokalizacji i ruchów jednostek sił obronnych w regionie. Otrzymane informacje były potrzebne okupantom do planowania i przygotowania ukierunkowanego ostrzału rakietowego pozycji wojsk ukraińskich.

U zdrajcy znaleziono materiały propagandowe
fot. SBU Ukrainy

Ponadto, zdrajca podczas okupacji regionalnego centrum przekazywał Rosji adresy uczestników ruchu oporu przeciwko rosyjskiej agresji. Rosjanie wykorzystali uzyskane informacje do przeprowadzenia masowych nielegalnych zatrzymań i porwań ludzi. Ludzie byli umieszczani w salach tortur, a to co z nimi robiono, nie mieści się w głowie. Tak próbowano wymuszać "przyznawanie się do winy" w sfabrykowanych procesach. 

Według śledztwa poplecznikiem najeźdźców był miejscowy mieszkaniec, który na początku inwazji przeszedł na stronę wroga i zaczął współpracować ze służbami specjalnymi Federacji Rosyjskiej. Od początku kwietnia tego roku zaczął aktywnie wykonywać zadania wroga. Aby zebrać informacje, wykorzystywał własne kontakty, a także podróżował po terytorium regionu. Agent przekazywał otrzymane informacje swojemu rosyjskiemu "nadzorcy" za pośrednictwem Telegrama. 

Podczas przeszukania w miejscu zamieszkania oskarżonego funkcjonariusze organów ścigania znaleźli materiały propagandowe i symbole kraju agresora, a także telefon komórkowy z dowodami korespondencji z przedstawicielem Federacji Rosyjskiej. Mężczyzna usłyszał zarzuty zdrady stanu popełnionej w czasie wojny. Grozi mu kara 15 lat więzienia lub nawet dożywocie.
 

 



Źródło: SBU, niezalezna.pl

 

#Ukraina

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo