Wrzosek straci immunitet? Twierdzi, że ujawnione przez śledczych dane to... manipulacja Pegasusem

Prokurator Ewa Wrzosek może stracić immunitet. Dziś prokuratura opublikowała wiadomości, jakie prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa Mokotów wymieniała z prokurator PR Warszawa Żoliborz Małgorzatą M., a które mogą wskazywać na podejrzany proceder. Wrzosek swoje stanowisko wygłosiła w rozmowie z TVN24. Stwierdziła, że jest atakowana za krytykę ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, a osoby trzecie przy użyciu Pegasusa wyrządziły tym krzywdę nie tylko jej, ale i jej rodzinie.

Ewa Wrzosek
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Prokuratura Regionalna w Szczecinie poinformowała w czwartek w komunikacie o skierowaniu do Sądu Najwyższego wniosków "o uchylenie immunitetów dwóm warszawskim prokuratorom: Ewie W. i Małgorzacie M.". Zarzuty, które śledczy zamierzają im przedstawić dotyczą przekazania osobom nieuprawnionym informacji z toczącego się postępowania, niedopełniania obowiązków służbowych i - wobec Wrzosek - także zaangażowania się w działalność polityczną.

Jak podaje prokuratura, zarzuty mają związek ze sprawą dwóch głośnych wypadków stołecznych autobusów w 2020 r., w czasie trwania kampanii prezydenckiej. Pełną treść wiadomości prokurator opublikowaliśmy w tekście poniżej.

"To manipulacja Pegasusem"

Prok. Wrzosek odnosząc się już pod swoim pełnym nazwiskiem do tej sprawy w rozmowie z TVN24, powiedziała, że jej telefon by inwigilowany przy użyciu systemu Pegasus.

"Pegasus i jego możliwości techniczne dają możliwość manipulowania treściami tam znajdującymi się, nanoszenia nowych danych i usuwania danych, które tam były dostępne. (...) Nie zaprzeczam, że znam pana Michał D., bo był Komendantem Stołecznym Policji. Nie potwierdzam w żadnym aspekcie tych cytatów, które zostały w tym komunikacie prokuratury regionalnej umieszczone. Wiążę sprawę nielegalnej inwigilacji Pegasusem, możliwości techniczne tego oprogramowania z treściami, które zostały aktualnie opublikowane"

- powiedziała Wrzosek.

Prokurator zaprzeczyła też informacjom zawartym w komunikacie szczecińskiej prokuratury. "Jeśli chodzi o treści opublikowane w tym komunikacie prokuratury regionalnej ja zaprzeczam, abym przekazywała tego rodzaju dane, bo nie miałam nawet dostępu do szczegółowych informacji, które tam są zawarte. Wykluczam również możliwość, żeby takich informacji udzielała pani prokurator, wobec której taki wniosek został skierowany" - dodała.

"Nie dam się zastraszyć"

"Nie potwierdzam tych komunikatów. Nie, nie wiem z jakiego okresu one pochodzą. Zgadza się jedynie imię pani prokurator" - powiedziała prok. Wrzosek. "To już nie jest tylko próba zastraszania. To jest próba wyeliminowani mnie z opinii publicznej i zamknięcia mi ust, abym nie krytykowała prokuratury Zbigniewa Ziobro. Nie jest to przyjemne doświadczenia. Jest to bardzo traumatyczne doświadczenie również dla całej mojej rodziny. Nie dam się zastraszyć chociażby miano mnie wyprowadzić w kajdankach" - podkreśliła.

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

 

#Ewa Wrzosek

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo