Protesty przeciwko restrykcjom. Chiny będą luzować politykę „zero covid”?

Po serii protestów przeciwko surowym restrykcjom i lockdownom władze Chin sygnalizują zamiar „optymalizacji” polityki „zero covid”. Odpowiedzialna za walkę z pandemią wicepremier Sun Chunlan wezwała do dostosowania środków w związku ze słabnącą zjadliwością wirusa. Warto też zobaczyć, jak wyglądają mecze piłki nożnej podczas mistrzostw świata transmitowane w Chinach...

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

Biorąc pod uwagę „obniżoną patogeniczność (wariantu) Omikron, popularyzację szczepień i zgromadzone doświadczenie”, zapobieganie pandemii w Chinach stoi w obliczu „nowych warunków i zadań”

– podała państwowa agencja prasowa Xinhua po spotkaniu Sun z ekspertami.

W opublikowanym w środę wieczorem komunikacie nie wspomniano o strategii „dynamicznego zerowania” ognisk zakażeń, jak władze nazywają swoją politykę walki z pandemią, w ramach której dążą do całkowitej eliminacji koronawirusa z kraju. Sun podkreśliła jednak, że rząd "zawsze stawia życie i bezpieczeństwo ludzi na pierwszym miejscu".

Agencja Reutera podała w czwartek, powołując się na dwa anonimowe źródła zapoznane ze sprawą, że władze zamierzają wkrótce umożliwić niektórym osobom zakażonym odbywanie kwarantanny w domach, a nie w szpitalach czy rządowych izolatoriach. Miałoby to dotyczyć m.in. ciężarnych, seniorów i cierpiących na schorzenia współistniejące.

Niektóre chińskie miasta zaczęły tymczasem rozluźniać restrykcje, wprowadzając w życie 20 zasad "optymalizacji" zwalczania pandemii, ogłoszonych 11 listopada przez rząd centralny w Pekinie.

W Kantonie, jednym z epicentrów największej jak dotąd fali infekcji w Chinach, nagle zwolniono w środę z lockdownów wiele zamkniętych wcześniej obszarów. W niektórych dzielnicach normalną działalność wznowiły bary i restauracje, a władze zapowiedziały powrót uczniów do szkół i zniosły obowiązek codziennych testów dla wszystkich mieszkańców.

Fajerwerki poszły w ruch

Miejska służba zdrowia ogłosiła również, że osobom uznanym za „bliskie kontakty” zakażonych należy w miarę możliwości pozwalać na odbywanie kwarantanny w domach, a nie w rządowych izolatoriach. Obszary „wysokiego ryzyka” mają być wyznaczane precyzyjnie i zasadniczo obejmować pojedyncze budynki.

W środę w dzielnicy Haizhu w Kantonie, gdzie obowiązywały najsurowsze ograniczenia, część mieszkańców świętowała zwolnienie z lockdownu fajerwerkami. Jednak wielu innych po ogłoszonym nagle luzowaniu obostrzeń obawia się wirusa.

„Szczególnie ludzie starsi i mieszkańcy wsi. W naszej społeczności ludzie nie ważą się dzisiaj wychodzić”

– powiedział jeden z mieszkańców dzielnicy. Według niego wielu nie chce posyłać dzieci do szkół, mimo wznowienia lekcji w klasach, a niektórzy odwołują planowane wydarzenia, takie jak śluby, w obawie przed zakażeniem.

Jego zdaniem obecny strach wynika z tego, że chińskie władze dotąd ostrzegały obywateli przed koronawirusem. „Wiele osób myśli, że ludzie będą umierać jak w Wuhanie w 2020 roku” – ocenił rozmówca PAP, odnosząc się do pierwszego wykrytego ogniska pandemii Covid-19 w mieście Wuhan w środkowych Chinach.

Sygnały łagodzenia polityki „zero covid” i rozluźnienie restrykcji w Kantonie nastąpiły po serii demonstracji przeciwko lockdownom w wielu miastach kraju. W weekend takie manifestacje odbywały się w Pekinie, Szanghaju, Wuhanie, Chengdu i innych metropoliach. W Kantonie w ostatnich tygodniach również dochodziło do protestów i starć z policją.

Polityka „zero covid” i wynikające z niej ograniczenia irytują mieszkańców i uderzają w działalność gospodarczą, osłabiając wzrost i podnosząc bezrobocie, szczególnie wśród osób młodych. Chińscy badacze oceniali jednak, że strategia władz pomaga zapobiegać milionom potencjalnych zakażeń i zgonów na Covid-19.

Mundial w Katarze

 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP, twitter.com

 

#koronawirus

mg
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo